Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy ocalili rosyjskich turystów

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdyby nie polscy polarnicy, wycieczka turystów z Rosji na Morze Arktyczne skończyłaby się tragicznie. Rosyjski statek pasażerski podpłynął bowiem zbyt blisko lodowca Hornbreen. Nagle oderwały się wielkie bryły lodu. Spadły do morza, robiąc ogromną falę, która zalała statek. Kilka osób miało połamane ręce i nogi. To właśnie ich uratowali polarnicy z Polski.

"Naukowcy przygotowali miejsce do lądowania śmigłowców ratowniczych, a także pomogli w bezpiecznym przetransportowaniu rannych do szpitala" - informuje Halina Giżejewska z Zakładu Badań Polarnych i Morskich Instytutu Geofizyki PAN.

Dodaje, że polarnicy z polskiej stacji na Spitsbergenie natychmiast ruszyli na pomoc, gdy dostali sygnał o rannych Rosjanach.

"Statek <Aleksiej Maryszew> w środę po południu podpłynął zbyt blisko lodowca. Turyści robili zdjęcia, gdy nagle Hornbreen się <ocielił>, a więc od czoła oderwały się zwały lodu" - mówią polarnicy.

Na szczęście ogromna fala - która powstała, gdy bryły lodu spadły do morza - nie zmyła nikogo z pokładu. Jednak kilka osób miało połamane ręce i nogi.

Akcja ratownicza trwała kilka godzin. Na pomoc Rosjanom ruszyli nie tylko Polacy, ale i Norwegowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj