Urządzają pogrzeb lotnisku Okęcie
Odlatują z niego i przylatują na nie miliony ludzi każdego roku. Ciągle się modernizuje i staje się coraz wygodniejsze, nawet dla pasażerów tanich linii lotniczych. Dlaczego w takim razie Państwowe Porty Lotnicze postanowiły urządzić pogrzeb warszawskiemu Okęciu?
- Awaryjne lądowanie na Okęciu
- Miał turban. Na Okęciu kazali mu go zdjąć
- Okęcie uległo. Remont będzie krótszy
- LOT chce latać z małych portów
- Lotniska prawie gotowe na Euro 2012
- Na Okęciu zdrożeją bilety
- Remont na Okęciu. Będzie chaos?
- Na Okęciu cisza i spokój jak nigdy
- Małe lotniska rosną przez remont Okęcia
- 10 tys. pasażerów w weekend na lotnisku w Łodzi
- Bomby na lotnisku Okęcie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze, zarządzające warszawskim lotniskiem, w lipcu rozpocznie zmasowaną kampanię reklamową, by raz na zawsze pogrzebać nazwę Okęcie.
– Chcemy uświadomić klientom lotniska, że już nie są odprawiani na Okęciu, lecz na Lotnisku Chopina – mówi Radosław Żuk, dyrektor biura pr PPL.
Uważa, że właśnie taka nazwa wpłynie pozytywnie na wizerunek portu, bo każde szanujące się lotnisko ma swojego patrona, który przy okazji sprzyja promocji portu. Tak jest nie tylko w Nowym Jorku z J.F. Kennedym, ale też w Gdańsku z Lechem Wałęsą. – Tylko w Warszawie ciągle lądujemy na Okęciu – mówi Żuk.
Okazją do ostatecznego pogrzebu Okęcia ma być międzynarodowy festiwal Chopina, który rozpocznie się w sierpniu. Trudno o lepszy czas na promocję patrona.
Problem w tym, że stara nazwa jest mocno zakorzeniona w świadomości pasażerów, a PPL na rebranding nie ma zbyt wielu pieniędzy.
Żuk nie chce zdradzić, jak dużo pochłoną wydatki promocyjne, ale zastrzega, że nie są to duże środki.
Czy promocja występów fortepianowych aby na pewno wystarczy, żeby od sierpnia pasażerowie lądowali na Lotnisku Chopina, a nie na Okęciu? – Nie sądzę – mówi Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. Tym bardziej że warszawski port nazywany jest Okęciem, mimo że w nazwie znakomitego artystę ma już od dziewięciu lat. Tablice przy drogach dojazdowych do portu zresztą też kierują na Okęcie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!