Tak się teraz tępi piratów internetowych
Okradani wydawcy już nie czekają na policję. Sami wyszukują i wyłapują internetowych złodziei. Zatrudniają specjalistów od informatyki śledczej, uruchamiają specjalne boty przeszukujące sieć i doprowadzają sprawy do samego końca: ukarania człowieka, który nielegalnie udostępnił w internecie filmy, muzykę czy gry.
- Za to piractwo w internecie nie ma kary
- Psi oddział wywącha pirackie płyty
- Pracujesz w domu? Szef kupi ci komputer
- Przez Unię będą droższe książki
- Świat chce kupować pecety
- Na polskiej uczelni zagnieździli się europejscy piraci
- Detektywi tropią pirackie podręczniki
- Firmy wydają miliony na muzykę dla klientów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kiedy dwie zagraniczne organizacje strzegące praw autorskich w internecie (Worldwide Association of private Internet - Investigation - Companies z siedzibą w Szwajcarii oraz TopWare Entertainment GmbH z Niemiec) odkryły, że gry do których mają prawo - "Painkiller: Resurection" i "Section 8" – są nagminnie ściągane z komputerów w Białymstoku i w Hajnówce, najpierw sprawdziły - gdzie to dokładnie jest.
A potem postanowiły że udowodnią, iż granice państw w przestępstwach internetowych nie mają znaczenia. Zebrały adresy IP piratów i złożyły w sądzie w Białymstoku wnioski o ujawnienie danych osób, które łamią ich prawa. Sąd przyznał im rację i nakazał telewizji kablowej w Hajnówce oraz providerowi Koba z Bialegostoku dane ujawnić. Teraz co najmniej kilkudziesięciu graczy czekają pozwy cywilne o odszkodowania.
Także i polskie organizacje zarządzające prawami autorskimi idą na coraz ostrzejszą wojnę z piratami. - Łamiącym prawa autorskie wydaje się, że są nieuchwytni, anonimowi i tym samym niekaralni. Nic bardziej błędnego
- zapewnia Jan Bałdyda ze Związku Producentów Audio Video, który tylko w okresie między majem a 15 sierpnia tego roku doprowadził do wszczęcia postępowań karnych w ponad 500 przypadkach naruszeń praw autorskich przez e-piratów. Mieli oni nielegalnie udostępnić ponad 2 mln tracków muzycznych. ZPAV tak się zawzięła na nich że, jak przyznaje, musiała na ten odcinek walki rzucić dodatkowe siły i zatrudnić więcej ekspertów, którzy przeczesują internet w poszukiwaniu piratów.
- Nie mamy co czekać, aż policja wyłapie nielegalnie udostępniających w sieci filmy. Sami staramy się namierzyć takich przestępców - przyznaje też szef Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej Mariusz Kaczmarek. FOTA w ostatnich miesiącach rozesłała listy do kilkudziesięciu serwisów oferujących nielegalnie filmy i seriale z żądaniem usunięcia plików. -- Zareagowało kilkanaście i rzeczywiście pozbyło się wykradzionych plików. Ale na tym nie poprzestajemy. Dzięki pracy specjalnych botów przeszukujących sieć udało nam się w tym roku namierzyć i doprowadzić do wszczęcia postępowań przez policję w przypadku kilkudziesięciu piratów - dodaje Kaczmarek.
Sądy też coraz surowiej traktują internetową kradzież. Nie dalej, jak dwa miesiące temu, do więzienia na pół roku trafił mężczyzna, który ściągał nielegalnie programy z Internetu.




























~x2010-08-31 07:45
To jest problem prawny, ma racje pan z wypowiedzi pierwszej, bardzo trudny do rozwiązania. Teraz pojawia się problem czytania udostępnionych prac w internecie w czasie rzeczywistszym. To jest przecież tak jak pożyczenie książek.
~jazu2010-08-31 07:42
"Dzięki pracy specjalnych botów przeszukujących sieć udało nam się w tym roku namierzyć ..." tutaj drodzy "Scigacze" prawo jest po drugiej stronie.
Siec to przede wszystkim komputery a wchodzenie do jego wnetrza w taki czy inny sposob bez uzyskania zgody wlasciciela nie jest zgodne z prawem. Tego rodzaju "wejscia" sa dostepne rowniez policji ale aby czegos takiego dokonac musi byc uzyskana uprzednia zgoda prokuratury i wsczete postepowanie przeciwko konkretnemu podmiotowi. Samo szukanie w sieci - no to szukajcie dalej, lacza internetowe nie zawieraja przeciez nic.
~Zyczycznski2010-08-31 07:40
No OK ale jesli szperaj ci w komputerze pod pretekstem piractwa tzn ze wybieraja tez twoje osobiste dane i Tu sad nie zaptyla sie o uprawnienia takich gostkow.
Takie nielegalen szperanie powinno byc tez karane Bo co tylko piratow szukaja. Jak juz wejda w komputer to wybiora to co potem da sie psrzedac a wiec wszystko co pozwala profilowac niewinnych uzytkowniekow dane osbiste itd.
Troche rozumu i wyobrazni sadom zycze.
~antoni2010-08-31 07:35
czy to nie jest przypadkiem hakerstwo ?
~matej2010-08-31 07:25
ale kretynizm, szkoda gadac. jesli 90% spoleczenstwa nie uznaje tego za przestepstwo, to chyba tak jest? tyle jest madrych dowodow, ze korzystanie z czyjejs wlasnosci intelektualnej, dla prywatnego uzytku, nie jest przestepstwem. bo czy np. czytajac ksiazke, ktora pozyczamy z biblioteki, to nie to samo co grajc w gre, ktora tez "pozyczamy" z internetu? chyba krasc to mozna cos konkretnego? wlascicielowi gry nic przeciez nie ubywa [choc on by chcial oczywiscie aby mu przybywalo], gdy sie troche pobawimy?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!