Areszt na polski żaglowiec zostanie uchylony
Prawnicy reprezentujący właściciela kutra "Nova Spero" zgodzili się na zdjęcie aresztu z polskiego żaglowca STS "Fryderyk Chopin" w zamian za gwarancję zabezpieczenia ich roszczeń przez armatora - powiedziała PAP rzeczniczka armatora, firmy 3Ocean.
- Bardzo silna eksplozja tuż przy polskim jachcie "Chopin"
- Żaglowcowi Chopin zarekwirowano reje
- Polski żaglowiec ma już nowe maszty
- "Chopin" wreszcie wraca do Polski. Śpieszy się na paradę
- Żaglowiec "Fryderyk Chopin" popłynie na Martynikę
- Żaglowiec "Fryderyk Chopin" wyruszył w przerwany rejs
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W tej sytuacji realna staje się możliwość wypłynięcia "Fryderyka Chopina" z portu w Falmouth jeszcze w piątek wieczorem.
"Mamy potwierdzenie strony roszczeniowej, że pismo, w którym godzi się na uwolnienie +Chopina+ z aresztu zostało przekazane urzędnikowi sądu morskiego, tzw. marshalowi" - powiedziała PAP Katarzyna Zając.
Wcześniej sąd orzekł, że nie widzi przeszkód uchylenia aresztu, jeśli strona roszczeniowa na to przystanie.
"Na sto procent o zdjęciu aresztu będzie wiadomo, gdy urzędnik sądowy postawi nogę na pokładzie. Wszystko zależy od szybkości działania marshala i jego biura" - dodała rzeczniczka 3Ocean.
Kuter "Nova Spero" odholował "Fryderyka Chopina" do kornwalijskiego portu Falmouth 29 października 2010 r., gdy w czasie rejsu na Karaiby przy sztormowej pogodzie żaglowiec stracił oba maszty 160 mil na południowy zachód od wysp Scilly. Na pokładzie znajdowało się 36 nastolatków "Szkoły pod Żaglami", którzy wrócili do Polski autokarem.
Właściciel kutra domaga się zapłaty za odholowanie. Reprezentujący go prawnicy wnioskowali o areszt jako rzeczowe zabezpieczenie roszczeń. O wysokości zapłaty, zgodnie z praktyką, rozstrzygnie sąd w osobnym postępowaniu w późniejszym terminie.
Praktyka sugeruje, że sąd dokonuje tzw. rozsądnej kalkulacji kosztów. Rzadko zaspokaja roszczenie w pełnej wysokości. Suma, której domaga się "Nova Spero", to jedna trzecia-jedna druga wartości statku.
Źródło: PAP

























~szanta2011-06-25 09:06
Gdzie kapitan Baranowski ,tam koszty,koszty,koszty...i wyciskanie nie tylko Łeby jak cytrynę !
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!