”Na A1 kto mógł, ten kradł. Od stróża po menedżera" - mówi ”Gazecie
Wyborczej” dostawca piasku dla firm budujących autostrady. Przekonuje
przy tym, że wszystko działo się z pełnym błogosławieństwem
kierownictwa.
- opowiada przedsiębiorca z Wielkopolski. A toruński biznesmen potwierdza:
Ale okazuje się, że w grę wchodziła nie tylko sprzedaż na boku, ale także zawyżanie kosztów czy też wręczanie łapówek.
Po tym jak zatrzymany został były szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Zbigniew K. - prokuratura zarzuca mu udział w zmowie cenowej - na ławie oskarżonych zasiadło teraz 11 osób, także przedstawicieli wykonawców.
- potwierdza Urszula Nelken, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Powiązane
Zobacz