- Chcemy stanąć przed Bogiem i prosić go o pomoc, aby pomógł nam naprawić zło - mówi ojciec Adam Żak, koordynator Episkopatu do spraw ochrony dzieci i młodzieży.

Tymczasem ofiary mówią, że chcą od Kościoła odszkodowań. Właśnie ruszyła sprawa Marcina K. Pozwanymi są diecezja koszalińsko-kołobrzeska, parafia świętego Wojciecha w Kołobrzegu i odbywający karę za pedofilię jej były proboszcz i były ksiądz Zbigniew R. Marcin K. domaga się od nich 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia i przeprosin w prasie. Mężczyzna twierdzi, że kuria o wszystkim wiedziała. - Biskup odpowiada za swojego podwładnego, więc można to podpiąć pod Kodeks Postępowania Cywilnego - mówił na rozprawie dziennikarzom Marcin K.

Episkopat tłumaczy, że w polskim prawie za czyn odpowiada konkretna osoba - sprawca - a nie instytucja. Dlatego kuria i parafia płacić nie będą. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

ZOBACZ TAKŻE: Arcybiskup z USA: Nie wiedziałem, czy molestowanie dzieci to przestępstwo >>>