Poważne wątpliwości konstytucyjne dotyczą między innymi regulacji pozwalającej na informowanie innych osób o szczegółach toczących się śledztw. Tą drogą informacja może trafić właściwie do każdego, także polityka. Zgodnie z art. 12 ustawy szczegóły ze śledztw może ujawnić Prokurator Generalny, Prokurator Krajowy lub inni upoważnieni przez nich prokuratorzy - w szczególnie uzasadnionych przypadkach, jeżeli informacje takie mogą być istotne dla bezpieczeństwa państwa i jego prawidłowego funkcjonowania. Regulacja może naruszać art. 47 Konstytucji, czyli prawo do ochrony życia prywatnego oraz zasadę z art. 51 Konstytucji, zgodnie z którą władze nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.
Art. 12 od początku prac parlamentarnych budził skrajne emocje. Pozwala on bowiem Prokuratorowi Generalnemu i szefom prokuratur także na przekazywanie mediom informacji z toczących się śledztw. Do tego w sposób szczególny reguluje zasady odpowiedzialności za szkody związane z przekazaniem danych ze śledztw. Osoby udzielające informacji mediom i innym osobom ponoszą odpowiedzialność według reguł kodeksu pracy, a więc do wysokości trzykrotności pensji.
Jeszcze podczas prac w Sejmie posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) przekonywała, że przepis narusza zasadę tajności postępowania i zawiera zbyt wiele ogólnych klauzul generalnych, które pozwolą przekazać praktycznie każdą informację każdemu.
- - wtórował jej poseł Kropiwnicki i przypomniał wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie kardiochirurga Mirosława Garlickiego. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że funkcjonariusze publiczni nie mogą upubliczniać informacji z postępowań i przesądzać o winie oskarżonych.
Zdaniem opozycji przepis ten może być niezgodny też z art. 156 Kodeksu postępowania karnego, który ustala zasady dostępu do akt postępowań. W czasie prac nad ustawą przedstawiciel autorów zmiany, poseł Michał Wójcik (PiS), zaproponował wprowadzenie szczególnej reguły odpowiedzialności za szkody związane z ujawnieniem danych ze śledztw: czyli ograniczenie odpowiedzialności regresowej wobec prokuratora, który informacje ujawnił, do trzykrotności jego wynagrodzenia. I ta poprawka znalazła poparcie większości.
- - komentował poseł Kropiwnicki.
Po co w nowej ustawie pojawił się kontrowersyjny art. 12?
Bogdan Święczkowski, ówczesny wiceminister sprawiedliwości, a obecnie prokurator krajowy, odpowiadał w wywiadzie udzielonym DGP:
Ale czy może być to także polityk?
- - przekonywał Święczkowski.
A ten pomysł nie zagraża tajemnicy śledztwa czy stronom postępowania?
- - wyjaśniał wówczas wiceminister.