Wszystkiemu winien ten wpis na Twitterze:
"Według GUS w 2016 6% dzieci żyło w skrajnej biedzie, choć według PiS zmniejszyła się ona o 94%. W 2015 wszyscy byli skrajnie biedni? PiSprawda".

Główny zarzut internatów dotyczy tego, że nie można sumować procentów z punktami procentowymi.

O co tak naprawdę chodzi? Jeżeli spadek ten nastąpił z poziomu 11,9 proc. do 0,7, to w punktach procentowych wyniósł 11,2. Ale jeżeli będziemy liczyć w samych procentach, to wyniósł on aż 94 proc. Dlatego należy pamiętać, że punkt procentowy i procent to dwa różne pojęcia.

W ten sposób tłumaczy to portal Wirtualna Polska:

Rzońca z pozoru pomylił te dwa obliczenia i zsumował punkty procentowe z procentami. Błąd? Popełnili go wszyscy. I Rzońca i internauci. Dlaczego? Ponieważ prof. Rzońca w swoim wpisie zawarał dane z dwóch różnych źródeł. Profesor wziął poziom ubóstwa przedstawiony przez GUS (tutaj 6 proc.) i procentowy spadek ubóstwa po wprowadzeniu "500+", który wyliczył prof. Ryszard Szarfenberg z EAPN Polska (stąd wspomniane już 94 proc., ale chodzi o spadek z 11,9 do 0,7 proc.). Problem w tym, że tak robić nie można.

I chociaż Rzońca pomylił się w swoich obliczeniach, to poruszył bardzo ważną kwestię. Najnowsze dane prezentowane przez GUS pokazują, że działanie programu 500+ nie ma aż takiego znaczenia w zmniejszaniu ubóstwa wśród dzieci, jak do tej pory sądzono.