Przeczytaj raport ABW o strzelaninie w Gruzji
Kto stał za strzelaniną w Gruzji, w której pobliżu znalazł się prezydent Lech Kaczyński? Gdy DZIENNIK napisał, że z poufnego raportu ABW wynika, iż incydent mogli wywołać sami Gruzini, rzeczniczka Agencji podważyła wiarygodność tekstu. Publikujemy więc cały raport. Napisano w nim wyraźnie: "najbardziej prawdopodobne jest, że sytuacja mogła być wykreowana przez stronę gruzińską".
- ABW oskarża: Strzelać kazał Saakaszwili
- Gruzini nie dopuścili BOR-u do prezydenta
- Prezydent: BOR mógł odpowiedzieć ogniem
- ABW kontroluje ludzi prezydenta
- Prezes PiS: Raport ABW jest polityczny
- Komorowski: Nie żałuję słów o Gruzji
- Polecą głowy po strzelaninie w Gruzji?
- Gra na własną partię
- Kto i dlaczego strzelał w Gruzji
- BOR, czyli Boże, ochraniaj rządzących
- Graś: Ukarać niefrasobliwego urzędasa
- Palikot na dywaniku za "won gnoju"
- Gruzini sprawdzą, kto naraził prezydentów
- Gdzie jest nowy telefon prezydenta?
- Majewski i Reszka: Brudne metody felietonistów z ABW
- Raport: Strzały w Gruzji to nie był zamach
- Saakaszwili: To ja kazałem zaatakować Osetię
- Szef ABW na dywaniku w Sejmie i u premiera
- Kwaśniewski: Kaczyński zbyt szarżuje
- Dzięki kumysowi prezydent trzyma formę
- Komorowski: Prezydent dzielny? To żart!
- "Uprzedziliśmy Rosję o wizycie Kaczyńskiego"
- Polowanie na informatorów DZIENNIKA
- Kownacki zaprzecza, że ujawnił tajny raport
- Prezydent pojedzie do Azji bez ochroniarza
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Raport Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego powstał w Centrum Antyterrorystycznym, które jest jej integralną częścią. Podpisał go szef ABW Krzysztof Bondaryk. Służby stwierdziły, że strzelanina była prowokacją, chociaż nie miały na to dostatecznych dowodów. Dokument rozesłano do szesnastu najważniejszych osób w państwie. DZIENNIK pierwszy dotarł do tej analizy i opisał jej treść.
Agencja wydała oświadczenie, w którym odniosła się do tych ustaleń. Rzeczniczka ABW major Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska napisała, że raport rzeczywiście powstał, ale że nie ma w nim tezy, iż "strzelać kazał Saakaszwili". "Wyrwała kawałek nadtytułu z tekstu DZIENNIKA, by podważyć naszą wiarygodność" - napisali w komentarzu autorzy artykułu.
>>>Brudne metody felietonistów z ABW
Dokument ABW różni się znacząco od raportu dla premiera, który opublikował minister Jacek Cichocki, odpowiedzialny w rządzie za służby specjalne. Jego najważniejszy wniosek to stwierdzenie, że nie było zamachu na Lecha Kaczyńskiego.
>>>Przeczytaj raport ministra Cichockiego
Publikujemy najważniejsze fragmenty analizy ABW:
"Podczas postoju, kiedy obaj prezydenci przebywali na drodze, w pobliżu oddano krótką serię z broni maszynowej nieustalonego typu, na którą funkcjonariusze ochrony gruzińskiej nie zareagowali, nie okazał też zaniepokojenia Micheil Saakaszwili. W samochodach nie stwierdzono żadnych śladów i przestrzelin, które potwierdzałyby użycie ostrej amunicji bezpośrednio wobec nich. (...) Na obecnym etapie i na podstawie posiadanych informacji uznać można, iż najbardziej prawdopodobne jest, że sytuacja mogła być wykreowana przez stronę gruzińską. Przemawiają za tym następujące fakty:
- trudna sytuacja prezydenta Gruzji z umacniającą się opozycją wewnętrzną w kraju
- propozycja ad hoc wyjazdu do ośrodka uchodźców, bez wcześniejszego przygotowania i uzgodnień
- strzały oddane w czasie i miejscu trzeciego zatrzymania kolumny, gdzie prezydent RP został poproszony o opuszczenie pojazdu przez prezydenta Gruzji
- zachowanie prezydenta Gruzji i funkcjonariuszy ochrony gruzińskiej podczas incydentu
- niezgodne z podstawowymi zasadami działań ochronnych wyprzedzenie kolumny specjalnej przez pojazd przewożący dziennikarzy
- zademonstrowanie polskiemu prezydentowi braku realizacji programu pokojowego przez stronę rosyjską.
Podpis i pieczątka szefa ABW Krzysztofa Bondaryka".
|
|
|
|
|
|























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!