Traktują Polaków jak kozły ofiarne
W Irlandii wzrasta niechęć do emigrantów. Po informacji firmy Dell o przeniesieniu większości produkcji do Polski organizacje polonijne martwią się o bezpieczeństwo pracujących w Irlandii rodaków. Zwłaszcza, że wielu z nich nie zamierza wcale wracać do kraju. Irlandczycy zarzucają im, że psują miejscowy rynek pracy.
- Dell do Polaków: Przenieście się do Łodzi
- Brytyjczycy: Nie chcemy emigrantów!
- Polak zginął na kurzej fermie w Irlandii
- Atak na Polaków w Irlandii Północnej
- Nie było "NIE" dla Irlandczyków w Polsce
- Polacy zaatakowani młotkiem i nożami
- Polacy w Irlandii stracą pracę
- Irlandczycy zamiast "Londyńczyków"
- Japończycy przenoszą się do Polski
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polacy nie są odpowiedzialni za decyzję o zamknięciu fabryki Dell'a. Lecz chociaż nikt nie rzuca w nich jeszcze kamieniami, niechęć Irlandczyków jest coraz bardziej odczuwalna. Boimy się, że może mieć negatywne skutki na relacje między społecznościami w Limerick" - zakomunikował przewodniczący Irlandzko-Polskiego Stowarzyszenia Biznesu i Kultury, Pat O'Sullivan.
Irlandczyk wystąpił w obronie Polaków tuż po medialnym komunikacie jednego z członków irlandzkiej partii Fine Gael, Jima Longa, który oskarżył emigrantów o wysyłanie setek milionów euro do Polski.
"Irlandzki rząd zbyt szybko otworzył granice dla pracowników z innych krajów. Prawda jest taka, że niewielu z nich w jakimkolwiek stopniu przyczyniło się do wzbogacenia naszego miasta" - powiedział polityk.
Pomimo masowych zwolnień, m.in. w firmie komputerowej Dell, wielu Polaków nie zamierza jednak wracać do kraju.
"Nie martwię się o pracę. Wciąż jeszcze więcej mogę zarobić w Irlandii. A poza tym mam tu kredyt do spłacenia" - mówi Tomasz, informatyk, który w Limerick mieszka od trzech lat.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!