Ukraina liczy na trwały pokój
„Obecnie – jak podano – istnieje zrozumienie, że amerykańskie propozycje mogą uwzględnić szereg elementów opartych na ukraińskiej wizji i kluczowych dla narodowych interesów Ukrainy. Trwają dalsze prace nad tym, by wszystkie te punkty były rzeczywiście skuteczne w osiągnięciu głównego celu, na który liczą Ukraińcy – ostatecznego położenia kresu rozlewowi krwi i wojnie” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
Delegacja Ukrainy znajduje się w niedzielę w Genewie, gdzie pracuje nad poszukiwaniem „wykonalnych rozwiązań prowadzących do zakończenia wojny, przywrócenia pokoju i zapewnienia długotrwałego bezpieczeństwa” – powiadomił Zełenski. „Zespół przekazał już krótkie raporty o wynikach pierwszych spotkań i rozmów” – dodał.
Amerykański plan zakłada redukcję ukraińskiej armii
W niedzielę ukraińska delegacja rozpoczęła w Genewie spotkania z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii na temat planu pokojowego.
Zgodnie z oczekiwaniami w Szwajcarii strona amerykańska miałaby wyjaśnić okoliczności powstania 28-punktowego planu, który zakłada m.in. przejęcie przez Rosję większości terenów Ukrainy, które zajęła dotychczas rosyjska armia, a także obszarów w obwodzie donieckim wciąż kontrolowanych przez Ukraińców. Ponadto, według planu, władze w Kijowie miałyby zrezygnować z członkostwa w NATO i zredukować liczebność armii do 600 tys. żołnierzy.
Francja, Niemcy i Wielka Brytania opracowały kontrpropozycję
W ocenie większości państw europejskich propozycje amerykańskie są zbyt daleko idącymi ustępstwami na rzecz Rosji. Według doniesień mediów, Francja, Niemcy i Wielka Brytania opracowały kontrpropozycję, którą miały już przedstawić rządom w Waszyngtonie i Kijowie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.