Kontrowersyjna wypowiedź Trumpa
W środę podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent USA krytykował NATO i stwierdził, że jego kraj nie czerpie żadnych korzyści z sojuszu. W czwartek w wywiadzie dla FOX News Trump przyznał, że NATO nie jest już „ulicą jednokierunkową”. Trump powtórzył jednocześnie, że ma wątpliwości, czy sojusznicy przyszliby Ameryce z pomocą i bagatelizował pomoc NATO podczas wojny w Afganistanie, która była jedynym w historii przypadkiem wykorzystania artykułu 5. o wzajemnej obronie.
Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów - mówił prezydent USA. To musi być droga dwukierunkowa i (...) teraz to naprawdę działa w obie strony - ocenił.
Mocna odpowiedź Pałacu Prezydenckiego na słowa Sikorskiego
W piątek wicepremier i szef MSZ napisał na X: "Zwierzchnik sił zbrojnych na pewno upomni się o honor naszych żołnierzy", dołączając do wpisu zdjęcie prezydentów Nawrockiego i Trumpa z ich niedawnego spotkania w Davos.
Prezydent Karol Nawrocki jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych zawsze stał, stoi i będzie stał po stronie polskiego żołnierza. Wykorzystywanie polskich żołnierzy do bieżącej walki politycznej przez ministra Radosława Sikorskiego jest świadectwem wyjątkowego braku wyczucia. Takie zachowanie nie przystoi osobie, która pełni kluczową funkcję w rządzie Donalda Tusk - przekazał PAP Leśkiewicz, pytany o wpis Sikorskiego.
Kosiniak-Kamysz zareagował na wypowiedź Trumpa
W piątek na słowa Trumpa zareagował też wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Dodał, że ofiara polskich żołnierzy nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Jak podkreślił szef MON, "tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze pokazały, że w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę". Ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Polska to wiarygodny i sprawdzony sojusznik i nic tego nie zmieni - oświadczył Kosiniak-Kamysz.
Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, mówiący o wspólnej obronie i reakcji na atak na jedno z państw członkowskich, został do tej pory uruchomiony raz - przez USA po zamachach z 11 września 2001 r. W następnych latach sojusznicy USA zaangażowali swoje wojska w wieloletnie misje m.in. w Iraku i Afganistanie, wspierając Amerykanów w tzw. wojnie z terroryzmem. Siły USA na Bliskim Wschodzie otrzymały także wsparcie ze strony Wojska Polskiego.
Ponad 33 tys. polskich żołnierzy było w Afganistanie
Przez prawie 20 lat w misji w Afganistanie brało udział ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej; poległo lub zmarło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny, który był ratownikiem medycznym. W misji w Iraku, między 2003 a 2008 rokiem brało udział ponad 15 tys. polskich żołnierzy; zginęło 22 z nich.