Lekkoatletyka nadal bez Rosjan i Białorusinów
Lekkoatletyka to jedna z niewielu dyscyplin, która wciąż pryncypialnie podchodzi do zakazu startów sportowców z Rosji i Białorusi. Wiele federacji zezwala na udział rodaków Władimira Putna i Alaksandra Łukaszenki w międzynarodowej rywalizacji.
W większości przypadków Rosjanie i Białorusini nie mogą jednak używać narodowych symboli. Są jednak wyjątki i czasem na sportowych arenach pojawiają się flagi i hymny obu państw.
Pierwotna decyzja pozostaje niezmieniona
Rada World Athletics podobnie postąpiła w poprzednich latach. Przedstawiliśmy Radzie opcje do rozważenia w tej sprawie, ale pierwotna decyzja pozostaje niezmieniona - nałożenie sankcji chroniących integralność i uczciwość naszych zawodów, ponieważ nie odnotowano żadnego konkretnego postępu w negocjacjach pokojowych - ogłosił szef federacji Sebastian Coe, cytowany w komunikacie po zdalnym posiedzeniu władz.
World Athletics zwróciła przy tym uwagę na drastyczny wpływ wojny na ukraińską lekkoatletykę, w tym na obiekty sportowe. Specjalny fundusz, który World Athletics utworzyła w 2022 roku na rzecz wsparcia Ukrainy, pomaga łagodzić te skutki, ale nie ma wątpliwości, że zdolność Ukrainy i jej sportowców do trenowania i rywalizacji pozostaje poważnie ograniczona - dodano.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.