Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ostatni przyczółek" pod ostrzałem. "Nie wozimy pomocy humanitarnej"

28 czerwca 2022, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjska agresja na Ukrainę
Rosyjska agresja na Ukrainę/PAP
"Wokół Lisiczańska trwają walki z różnych kierunków, nie można tam dowozić pomocy humanitarnej, bo trasy dojazdowe są wciąż ostrzeliwane" - poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Nazwał Lisiczańsk "ostatnim przyczółkiem" w regionie.

 - ostrzegł Hajdaj. Poinformował, że zapasy żywności i leków w atakowanym mieście wystarczą na kilka tygodni. -  - relacjonował. Dodał, że wojska rosyjskie ostrzelały magazyn z pomocą humanitarną.

W komentarzu w serwisie Telegram szef regionu napisał, że . Dodał następnie: . 

Hajdaj poinformował wcześniej, że w Lisiczańsku pozostaje ok. 15 tys. mieszkańców, którzy w większości odmówili ewakuacji. Miasto jest stale ostrzeliwane, a zniszczeń na razie nie da się oszacować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj