"Wokół Lisiczańska trwają walki z różnych kierunków, nie można tam dowozić pomocy humanitarnej, bo trasy dojazdowe są wciąż ostrzeliwane" - poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Nazwał Lisiczańsk "ostatnim przyczółkiem" w regionie.
- ostrzegł Hajdaj. Poinformował, że zapasy żywności i leków w atakowanym mieście wystarczą na kilka tygodni. - - relacjonował. Dodał, że wojska rosyjskie ostrzelały magazyn z pomocą humanitarną.
W komentarzu w serwisie Telegram szef regionu napisał, że . Dodał następnie: .
Hajdaj poinformował wcześniej, że w Lisiczańsku pozostaje ok. 15 tys. mieszkańców, którzy w większości odmówili ewakuacji. Miasto jest stale ostrzeliwane, a zniszczeń na razie nie da się oszacować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|