Dwie turystki z Polski spędziły noc z soboty na niedzielę na Wschodnim Żelaznym Szczycie (2337m n.p.m) w słowackiej części Tatr Wysokich. Kobiety utknęły w trudnym terenie i nie potrafiły kontynuować wyprawy.
W niedzielę rano matka jednej z kobiet, zaniepokojona brakiem kontaktu z nimi, poprosiła o pomoc ratowników TOPR z Zakopanego, którzy przekazali zgłoszenie słowackim służbom.
Według relacji zgłaszającej zaginięcie, kobiety miały wejść na Wschodni Żelazny Szczyt, ale po sobotnim telefonie kontakt z nimi się urwał.
Słowaccy ratownicy górscy na pomoc wyruszyli na pokładzie śmigłowca i odnaleźli poszkodowane turystki z Polski, które noc spędziły pod szczytem. Ratownicy wciągnęli kobiety na pokład maszyny i przetransportowali je do Starego Smokowca. Turystki nie doznały żadnych obrażeń.
Szymon Bafia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP