Putin zasila armię cudzoziemcami
Wojna w Ukrainie zbiera krwawe żniwo po obu stronach. Codziennie na froncie giną żołnierze. Kłopoty z uzupełnianiem mają jedni i drudzy. Chętnych do walki coraz bardziej brakuje. Armia Putina ostatnio korzysta z pomocy Korei Północnej, która wysyła swoje wojsko do Rosji.
Na Kremlu wpadli jednak na nowy pomysł jak zasilić Armię Czerwoną. Putin wydał rozkazy, by o wojska wcielać cudzoziemców, którzy nielegalnie przebywają na terytorium Rosji. Służby w poszukiwaniu takich osób zaczęły robić specjalne naloty i łapanki.
Putin "werbuje" w siłowniach
Funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa szczególnie upodobali sobie siłownie. To tam najczęściej szukają potencjalnych poborowych. Ostatnio policja zrobiła taki nalot w Petersburgu. Z 50 mężczyzn ćwiczących w klubie prawie połowę stanowili obcokrajowcy. Głównie osoby pochodzące z Azji Środkowej.
Rosyjskie media nie podały dokładnej liczby osób, które w tym konkretnym przypadku zostały po zatrzymaniu wcielone do armii. Jednak do nalotów na siłownie na terenie Rosji w poszukiwaniu cudzoziemców dochodzi coraz częściej. Ci, którzy wpadną w takich łapankach trafiają najpierw do wojskowych komend uzupełnień, a z nich odsyłani są na front.
Ciężkie życie cudzoziemców w kraju rządzonym przez Putina
Życie cudzoziemców w Rosji od czasu wybuchu wojny w Ukrainie z każdym kolejnym rokiem jej trwania robi się trudniejsze. Migranci, którzy przyjmą rosyjskie obywatelstwo od razu dostają wezwanie do wojska.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.