Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiadomości - Historia

"Potwór bolszewicki" i rowery z fabryki broni. Polska propaganda na plakatach sprzed wojny

17 kwietnia 2015
"Potwór bolszewicki" i rowery z fabryki broni. Polska propaganda na plakatach sprzed wojny
Propaganda w Polsce przedwojennej kwitła. Plakaty wzywające do zwarcia szeregów przeciwko bolszewizmowi czy do popierania marszałka Józefa Piłsudskiego były nie tylko narzędziem agitacji, ale również codzienną sztuką ulicy. Kształtowały postawy polityczne, wpływały na nastroje społeczne, zachęcały do angażowania się w życie państwa, a nawet promowały zdrowy tryb życia. Archiwum Państwowe w Lublinie, w którego zbiorach znajduje się bogata kolekcja afiszy i druków ulotnych z wydawanych do 1939 roku, postanowiło podzielić się tymi skarbami. Tak powstał album "Polski plakat propagandowy dwudziestolecia międzywojennego". Prezentujemy niektóre z prac najlepszych polskich przedwojennych grafików, jakie można znaleźć w tej publikacji.

Sowieckie obozy "dla zagłady ludzkości". ARCHIWALNE ZDJĘCIA

24 marca 2015
Sowieckie obozy "dla zagłady ludzkości". ARCHIWALNE ZDJĘCIA
"Aby zgłębić i pojąć sens tej sprawy - należałoby niejedno życie strawić w tych obozach, w których nawet jednego roku nie sposób odsiedzieć w całości bez jakichś ulg, bo stworzono te obozy dla ludzkiej zagłady. Dlatego też ci, co sięgnęli głębiej, co, co zaznali więcej - już są w grobie i nic nie powiedzą. Tego, co najważniejsze, nikt już nigdy o tych obozach nie opowie" - pisał Aleksander Sołżenicyn w słynnej powieści "Archipelag GUŁag". Tomasz Kizny, dziennikarz, fotoreporter, założyciel opozycyjnej Niezależnej Agencji Fotograficznej "Dementi", która w komunizmie lat 80. pokazywała okrucieństwo stanu wojennego, wydał po raz pierwszy w Polsce album "Gułag". Wypełniona setkami archiwalnych fotografii i historiami byłych łagierników publikacja, opowiada przynajmniej część tego, co - jak pisał Sołżenicyn - najważniejsze.

Macewy wmurowane w wychodek, w oborę... Żydowskie nagrobki w Polsce w niecodziennym użytku. ZOBACZ ZDJĘCIA

20 marca 2015
Macewy wmurowane w wychodek, w oborę... Żydowskie nagrobki w Polsce w niecodziennym użytku. ZOBACZ ZDJĘCIA
W przedwojennej Polsce istniało ponad 1200 cmentarzy żydowskich. Do dziś przetrwało niewiele. Kirkuty zarastają chaszczami, są zrównywane z ziemią, zamieniane na parkingi i place budów, macewy stojące niegdyś na grobach można znaleźć w miejscach, w których znaleźć się nigdy nie powinny. Kamienne płyty zamienia się w chodniki, krawężniki, wmurowuje się w ściany, przerabia na przedmioty codziennego użytku. Fundacja "From The Depths" w ramach akcji "Projekt Matzeva" prowadzi poszukiwania żydowskich nagrobków w całej Polsce. Jej celem jest godne potraktowanie macew i upamiętnienie każdej osoby, której grób został zbezczeszczony. Jak opowiada w rozmowie z dziennik.pl założyciel fundacji Jonny Daniels, czasem aż trudno uwierzyć, gdzie po holokauście trafiały macewy i w jaki sposób były wykorzystywane...