Dziennik Gazeta Prawana logo

Urbana wycięli z sieci? You Tube się tłumaczy

17 kwietnia 2013, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jerzy Urban
Jerzy Urban/YouTube
Cenzura na YouTube? Z popularnego serwisu wideo w nocy zniknęły satyryczne nagrania Jerzego Urbana. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że doszło do pomyłki.

Redaktor naczelny tygodnika "Nie" stał się vlogerem i od kilku miesięcy wrzucał do sieci kontrowersyjne nagraniaZaczął ostro - od filmiku, w którym wysłał Żydów do gazu łupkowego. Potem nie spuszczał z tonu. Nagrał film, w którym uwiecznił własną próbę samobójczą, czy ekshumację "mamy". Filmiki umieszczane w kanale internetowym Urbana raziły, prowokowały i wywoływały protesty.

W nocy z wtorku na środę konto byłego rzecznika rządu PRLzablokowano

- mówiła w rozmowie z "Presserwisem" Małgorzata Daniszewska-Urban, żona redaktora naczelnego "Nie".

Co się stało? Piotr Zalewski, rzecznik Google Polska tłumaczył, że doszło do pomyłki. A w środę kanał na stronę wrócił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Press
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj