Dziennikarz, który w wywiadzie z Bronisławem Komorowskim zaliczył siebie do grona jego popleczników, nie poniesie konsekwencji. Dyrektor radiowej jedynki twierdzi, że był to zwykły lapsus językowy.
Chodzi o niedawny wywiad, jakiego Bronisław Komorowski udzielił Polskiemu Radiu. Dziennikarz, Krzysztof Grzesiowski, zadał mu pytanie:
CZYTAJ WIĘCEJ: Wpadka dziennikarza w czasie wywiadu z prezydentem? >>>>
Grzesiowski w rozmowie z kierownictwem Jedynki wytłumaczył, dlaczego zadał pytania w takiej formie. - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl Kamil Dąbrowa, dyrektor rozgłośni.
Dodał też, ze takie lapsusy się zdarzają w audycjach na żywo, ale nie ma podstaw by podważać obiektywizm Grzesiowskiego i innych dziennikarzy Polskiego Radia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło wirtualnemedia.pl
Powiązane