Jak podają "Wirtualne Media" wcześniej stacja postąpiła podobnie w Bułgarii i Rumunii. Powodem decyzji nadawcy jest chęć dostarczania mieszkańcom wymienionych krajów wiarygodnych informacji w kontrze do narastającej tam rządowej propagandy i zjawiska fake newsów.

Reklama

W rozmowie z serwisem Politico Jamie Fly, szef RWE zapowiedział, że stacja zamierza wznowić swoją działalność także na Węgrzech.

Po raz ostatni rozgłośnia była aktywna w tym kraju w 1993 r., zakończyła funkcjonowanie po tym, jak transformacja demokratyczna na Węgrzech została uznana przez amerykańskie władze za zakończoną.

RWE przyznaje, że w wymienionych krajach upowszechniają się niekorzystne zjawiska związane z działalnością wolnych mediów i dostępem obywateli do rzetelnych oraz sprawdzonych informacji, zaś na Węgrzech dochodzi też do koncentracji wydawców w rękach tamtejszych elit rządzących z premierem Viktorem Orbánem na czele.

Jamie Fly zapowiada, że na Węgrzech audycje RWE będą dostępne jedynie w formie cyfrowej, podobnie jak wcześniej w Bułgarii i Rumunii. Przygotowywaniem materiałów dotyczących lokalnych spraw na Węgrzech ma się zajmować niewielki zespół redakcyjny.