Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy ocean w sercu Afryki? Gigantyczny strumień magmy rozrywa kontynent

19 lutego 2026, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Afar
Afar/Shutterstock
Geolodzy obserwują bezprecedensowy proces: Afryka dzieli się wzdłuż Wielkiego Rowu Wschodnioafrykańskiego (EARS). Płyty tektoniczne – somalijska i nubijska – odsuwają się od siebie, co w przyszłości doprowadzi do powstania nowego oceanu. Za ten gigantyczny proces odpowiada potężny strumień magmy płynący prosto z wnętrza Ziemi. Choć płyty przesuwają się o zaledwie kilka milimetrów rocznie, naukowcy przewidują, że za 5–10 milionów lat woda zaleje dolinę ryftową, izolując fragmenty dzisiejszej Etiopii, Kenii i Tanzanii.

Afryka pęka wzdłuż trasy liczącej około 3,5 tysiąca kilometrów – od Morza Czerwonego aż po Mozambik. Jak podają źródła: PopularMechanics.com, Geothermal Research Letters oraz PolskieRadio24.pl, to właśnie tam płyta somalijska oddziela się od płyty nubijskiej. Obie odsuwają się dodatkowo od płyty arabskiej, tworząc w regionie Afar w Etiopii unikalny system w kształcie litery Y.

Proces ten przypomina narodziny Oceanu Atlantyckiego sprzed milionów lat. Obecnie tempo rozpadu wynosi średnio 7 mm rocznie. Choć dla człowieka to ruch niezauważalny, w skali geologicznej oznacza to nieuchronną katastrofę dla spójności kontynentu.

Co napędza rozpad? Gaz i magma z głębi Ziemi

Naukowcy długo szukali odpowiedzi na pytanie, co dokładnie wypycha płyty od siebie. Przełom przyniosły badania neonu na polach geotermalnych w Kenii, Etiopii i Ugandzie. Eksperci z Uniwersytetu w Glasgow ustalili, że gaz ten pochodzi z głębokiego płaszcza Ziemi – z granicy między jądrem a płaszczem planety.

To odkrycie potwierdza teorię specjalistów z Virginia Tech. Za powstawaniem afrykańskich ryftów stoi gigantyczny, gorący strumień magmy, który ciągnie się przez tysiące kilometrów. Ta "gorąca plama" nie tylko rozsuwa płyty, ale też podnosi cały kontynent wschodnioafrykański o setki metrów wyżej niż normalnie. Jak podają źródła (Geothermal Research Letters), płaszcz pod Afryką dosłownie pulsuje, wypychając materię ku powierzchni.

Afar. Tu narodzi się nowy ocean

Region Afar w Etiopii to miejsce szczególne. Skorupa ziemska jest tam wyjątkowo cienka, a część terenu leży już poniżej poziomu morza. Dwa ramiona ryftu wypełniają już wody Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej.

Gdy dno doliny obniży się wystarczająco mocno, woda wleje się do wnętrza kontynentu. Stanie się to najpierw na północy, gdzie tempo rozszerzania się szczeliny jest najszybsze. Woda odetnie wschodnią część Afryki, tworząc wielką wyspę na wzór dzisiejszego Madagaskaru.

Kiedy mapa świata się zmieni?

Geolodzy są zgodni: jeśli obecne tempo się utrzyma, za 5 do 10 milionów lat wschodnia Afryka stanie się osobnym lądem. Nowa linia brzegowa na zawsze odizoluje fragmenty: Etiopii, Kenii, Tanzanii, Mozambiku.

Analizy danych satelitarnych NASA i pomiary GPS potwierdzają, że doliny stale się poszerzają. Choć pełne rozdzielenie kontynentu zajmie dziesiątki milionów lat, skutki tego procesu odczuwamy już dziś poprzez częste trzęsienia ziemi i aktywność sejsmiczną w regionie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj