Dziennik Gazeta Prawana logo

Sekunda na wagę złota

14 marca 2008, 02:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sekunda na wagę złota
Inne
Amerykańscy inżynierowie opracowali zegar o niespotykanej dokładności. Szwajcarskie konstrukcje zostawia daleko w tyle, bo o sekundę spóźni się dopiero po... miliardzie lat pracy - pisze DZIENNIK.
fr_zegar_5_2_65007a_171666.jpg
Zbudowano najdokładniejszy zegar świata

Naukowcy z amerykańskiego Narodowego Instytutu Standardów i Technologii (NIST), odpowiednika naszego Urzędu Miar i Wag, ogłosili właśnie, że udało im się zbudować zegar atomowy, który dokładnością dziesięciokrotnie przewyższa obecnie stosowany przez Amerykanów zegar wzorcowy. Konstrukcja z NIST jest też dwukrotnie dokładniejsza od najdokładniejszych urządzeń tego typu istniejących na świecie.

Choć sama nazwa superzegara brzmi skomplikowanie - zegar logiki kwantowej - zasada jego działania nie zmieniła się od 350 lat. Czyli od momentu, kiedy Galileusz i Hughens wynaleźli czasomierz z wahadłem. Zarówno bowiem zwykły zegarek ręczny, jak i najnowszy zegar opracowany w NIST zbudowane są według tej samej reguły - składają się z elementu poruszającego się ze stałą częstotliwością oraz mechanizmu liczącego wahnięcia.

W zegarze Galileusza sekundę zajmował pełen ruch wahadła. W naręcznym zegarku w tempie 10 tys. uderzeń na sekundę drga kryształ kwarcu. Natomiast we współczesnych zegarach atomowych "wahadłem" jest atom jakiegoś pierwiastka uwięziony w polu magnetycznym i drgający w tempie miliardów razy na sekundę. I temu właśnie zegary atomowe zawdzięczają swą niezwykłą dokładność, która sprawiła, że w 1965 roku zmieniono definicję sekundy na "dokładnie 9192631770 drgnięć atomu cezu przechodzącego między dwoma stanami wzbudzenia".

Budowa zegara atomowego to dość skomplikowana operacja, a liczba parametrów, jakie trzeba wziąć pod uwagę przy "regulacji" takiego czasomierza, jest ogromna. Na jego dokładność może bowiem wpłynąć zewnętrzne pole elektryczne, jak i temperatura. Nadto nie tylko trzeba umieć uwięzić pojedynczy atom tak, by nie drgał sam z siebie (pod wpływem ciepła), a potem pobudzić go do regularnych wahnięć za pomocą fal. Na koniec zaś trzeba policzyć "cyknięcia" takiego zegara.

Właśnie z powodu liczenia impulsów naukowcy wyjątkowo lubią cez i rubid, które przy każdym "cyknięciu" produkują wyraźny impuls radiowy. Ale mimo wygody cez ma też wady - porusza się w tempie 9 bilionów drgnięć na sekundę. Ta częstotliwość wyznacza maksymalną dokładność zegara - po owych 9 bilionach sekund (milion czterysta tysięcy lat) skumulowany błąd pomiaru wynosi 1 sekundę.

Jedynym sposobem na zwiększenie dokładności jest zatem użycie innych atomów. Niestety, nie wszystkie pierwiastki tak wyraźnie odpowiadają na zewnętrzny impuls jak atomy cezu. Poprzedni rekordzista - atom rtęci - podniósł poprzeczkę dokładności zegara do jednej sekundy na 400 milionów lat.

Obecna konstrukcja idzie jeszcze dalej. Inżynierowie z NIST użyli atomu aluminium, który ma mnóstwo zalet. Między innymi nie jest podatny na zewnętrzne pole magnetyczne, jest odporny na wpływy temperatury. Niestety, ma też jedną wadę - jego tyknięcia są niezauważalne. Ale ten problem amerykańscy naukowcy ominęli w bardzo sprytny sposób. Wykorzystali prace fizyków kwantowych usiłujących zbudować komputer kwantowy. Choć do samego komputera kwantowego jeszcze nam daleko, już teraz fizycy potrafią przesłać stany kwantowe z jednego atomu na drugi. I tę sztuczkę wykorzystali naukowcy z NIST.

W ich zegarze atom aluminium odpowiada za "trzymanie tempa". Informowaniem świata o zmianach stanu atomu aluminium zajmuje się natomiast umieszczony w pobliżu atom berylu. Gdy atom aluminium zmieni stan kwantowy, atom berylu emituje impuls świetlny. Atom aluminium ma tak wysoką częstotliwość rezonansu, że dokładność superzegara wynosi dokładnie sekundę na miliard lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj