Dziennik Gazeta Prawana logo

Na widok sałatki kupujemy frytki

23 kwietnia 2009, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na widok sałatki kupujemy frytki
Inne
Silna wola i determinacja nie wystarczają, by zdrowo się odżywiać. Jak wykazali naukowcy z Duke University, niekiedy sam widok sałatki w menu powoduje, że - paradoksalnie - decydujemy się na zakup hamburgera lub frytek. O psikusach, jakie płata nam podświadomość, czytamy w internetowym wydaniu "Journal of Consumer Research".

Wydawałoby się, że wprowadzając do menu zdrowe posiłki takie jak np. sałatki, wielkie sieci z szybkim jedzeniem poszły na rękę wszystkim, którzy chcą dbać o linię. Sęk w tym, że . - "Badania wykazały, że przyrost sprzedaży fast foodów nie pochodzi z zaoferowanej ludziom zdrowej żywności, ale z rosnącego popytu na hamburgery i frytki" - mówi Gavan Fitzsimons, profesor marketingu i psychologii z Duke University.

Dlaczego tak się dzieje? By odpowiedzieć na to pytanie, naukowcy pod kierunkiem profesora Fitzsimonsa przeprowadzili proste badania. Najpierw za pomocą testów psychologicznych wybrali grupę osób o silnym charakterze i zdeterminowanych, by zdrowo się odżywiać. Następnie pokazali im dwa zestawy obrazkowego menu. W pierwszym znajdowały się skrzydełka z kurczaka, pieczony ziemniak i frytki (najmniej zdrowy wybór), w drugim - to wszystko plus sałatka. Ochotnicy zostali poproszeni, by wybrać sobie coś do jedzenia.

W przypadku pierwszego zestawu sprawa była prosta. Frytki, uznawane za najbardziej tuczące, wybrało tylko 10 proc. osób. W przypadku drugiego na badaczy czekała niespodzianka -

Skąd ten paradoks? - " Obecność sałatki dała osobom dbającym o zdrowie złudne poczucie wolności" - tłumaczy prof. Fitzimons. - "Okazało się, że samo zobaczenie, a być może rozważanie przez chwilę zakupu zdrowej żywności wystarczyło, A kiedy to już się stało, nawet osoby o silnym charakterze ulegały pokusom i decydowały się na wybór ekstremalny, czyli frytki".

Mechanizm ten naukowcy nazwali ". Otóż ich zdaniem wystarczy jedynie krok w kierunku założonego celu (taki jak rozważenie zakupu sałatki bez faktycznego kupna), byśmy poczuli się tak, jakbyśmy ten cel osiągnęli. Jeszcze inaczej tłumaczy to inny autor pracy Keith Wilcox: "Kiedy rozważasz zakup zdrowego dania, myślisz, cóż, mógłbym to zjeść. W ten sposób stajesz się mniej ostrożny i bardziej skłonny do tego, by sobie pobłażać".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj