Waży dwie tony, ale podłączony do gigantycznego balonu, którym doleci prawie do kosmosu, wyglądał jak mała zabawka. O czym mowa? O skomplikowanym teleskopie, który wystartował dziś z północnej Szwecji. Za kilka dni ma wylądować w Kanadzie.
Pomysł jest dość ciekawy. Urządzenie podczepione do ogromnego balonu przeleci tysiące kilometrów. A wzniesie się aż na 37 kilometrów. W tym czasie naukowcy za pomocą tego teleskopu będą podglądać Słońce. Interesuje ich szczególnie pole magnetyczne naszej gwiazdy.
Dzięki temu, że teleskop znajdzie się prawie w kosmosie, wyniki badań będą dokładniejsze niż gdyby wykonywano je z powierzchni Ziemi. Po prostu obserwacji nie będzie zakłócać zanieczyszczona atmosfera.
Teleskop "Sunrise" wystartował dziś z Centrum Kosmicznego Esrange (SSC) niedaleko Kiruny w północnej Szwecji. Najpóźniej za sześć dni spodziewany jest w Kanadzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl