Nowa roślinna hybryda była na tyle odporna na chemikalia, że wojsko musiało wyrywać z ziemi pojedyncze krzaki. "Te rośliny były modyfikowane genetycznie" - wyjaśnia generał Manuel Garcia. "Kiedyś wystarczyło ściąć roślinę, a ziemię zalać pestycydami. Teraz musimy każdą wyrywać z korzeniami" - dodał.
Marihuana, znana jako "Kolumbijka", dojrzewa w dwa miesiące i można ją sadzić o każdej porze roku. A to oznacza, że władze będą miały więcej pracy. Kiedyś
wystarczyło co dwa lata odszukać pole i spalić wszystko przed zbiorami. Teraz tropić plantacje trzeba będzie na okrągło.
Inny kłopot to odszukanie ukrytych w górach poletek. Plantacje są teraz naprawdę malutkie, bo zbiory z hektara są większe niż do tej pory. I nie trzeba obsiewać tak dużych powierzchni jak
dawniej. "Na każde 100 poletek, które widać z powietrza, kolejne 500 odnajdujemy już na ziemi" - wyjaśnia Garcia. Tylko w ostatnich dniach odkryto 1,8 tys. różnych
plantacji.