Dziennik Gazeta Prawana logo

Niedobór hormonu szczęścia może powodować autyzm

12 października 2007, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Serotonina, znana z wpływu na funkcjonowanie naszego układu nerwowego oraz pokarmowego, odgrywa też jeszcze jedną ważną rolę. Francuscy naukowcy odkryli, że w trakcie ciąży decyduje ona o prawidłowym rozwoju płodu - pisze DZIENNIK.

Serotonina kojarzy się nam przede wszystkim z depresją oraz używanym w leczeniu tego schorzenia prozakiem. Co ciekawe, hormon ten został pierwotnie opisany jako substancja tworząca serum (surowicę) krwi (właśnie od słowa "serum" wywodzi się nazwa serotoniny) Szybko się jednak okazało, iż ów związek chemiczny jest ważnym neuroprzekaźnikiem regulującym pracę mózgu. Kolejne badania wykazywały, iż nieprawidłowy poziom serotoniny przyczynia się do poważnych zaburzeń nastroju, problemów z koncentracją, bezsenności oraz szeregu innych zaburzeń psychicznych oraz psychosomatycznych.

Mając na uwadze mnogość funkcji, jakie pełni serotonina w ludzkim organizmie, nie powinno nas specjalnie dziwić, iż naukowcy zainteresowali się także tym, czy i w jaki sposób wpływa ona na rozwój niedawno poczętego dziecka. Jednym z nich była prof. Francine Cote, genetyk z paryskiego Universite Pierre et Marie Curie, która wraz ze swoim zespołem dokładnie przeanalizowała wpływ serotoniny na rozwijające się embriony.

Francuzi wykorzystali jedną z najczęściej stosowanych strategii doświadczalnych, a mianowicie badania na zmutowanych myszach (ponieważ fizjologia tych zwierząt jest bardzo podobna do naszej, rutynowo używa się ich jako modelu ludzkiego organizmu). Z DNA myszek usunięto jeden gen.

" W naszym eksperymencie zdecydowaliśmy się na pozbawienie zwierzaków genu tph1 odpowiadającego za produkcję serotoniny w organizmie" - wyjaśnia prof. Cote. By uzyskać jak najpełniejsze dane, naukowcy zdecydowali się na wyhodowanie zarówno mutantów zupełnie pozbawionych owego genu, jak i tzw. mutantów heterozygotycznych, które posiadały jedną wadliwą, a jedną działającą kopię genu tph1.

"Myszy, u których usunęliśmy obie kopie genu serotoniny, produkowały ok. 15 proc. mniej tej substancji niż normalne zwierzęta" - dodaje autorka pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj