Dziennik Gazeta Prawana logo

Samobieżny moździerz przyszłości

12 października 2007, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Waży 18,5 tony, a jego głównym argumentem jest 120 mm działo. Załoga może ładować moździerz, nie wychodząc z pojazdu. Do tego system usuwania niewypałów bez angażowania żołnierzy i możliwość prowadzenia ognia pod niskim kątem. Firma BAE Systems zaprezentowała pierwszy samobieżny moździerz przyszłości.

Ważący 18,5 tony samobieżny moździerz do ognia pośredniego składa się z zautomatyzowanej wieżyczki, wyposażonej w pojedyncze, gładkolufowe działo kalibru 120 mm. Inżynierowie tak zaprojektowali moździerz, że można go ładować od środka, co pozwala załodze na prowadzenie ognia pod osłoną pancerza pojazdu. Na polach walki stosuje się obecnie inne rozwiązanie, oparte na otwartej platformie ogniowej. Załoga nie jest wówczas w pełni chroniona.

W nowym wozie inżynierowie BAE Systems wykorzystali także chronioną patentem technologię IBARS, która daje żołnierzom możliwość prowadzenia ognia pod niskimi kątami. Pozwala to także na bezpieczne usuwanie ewentualnych niewypałów bez zaangażowania załogi. System AMCS chłodzi lufę moździerza, zwiększając szybkostrzelność i długotrwałość pracy. Utrzymuje ją także w czystości, co uwalnia żołnierzy od pucowania działa.

"Doświadczenia z operacji Iraqi Freedom wykazały, że ogień moździerzy odgrywa ogromną rolę na polu walki. Wskazały one także potrzebę podniesienia stopnia bezpieczeństwa załogi" - powiedział Jim Unterseher, wiceprezes BAE Systems do spraw programów dla armii.

"Zaawansowane uzbrojenie moździerza i wyposażenie zwiększające szanse na przeżycie dostarczy jego załodze niespotykaną dotychczas ochronę przed ogniem wroga, a także zapewni szybsze i precyzyjniejsze wsparcie ogniowe żołnierzom na polu walki" - dodał Jim Unterseher.

Samobieżny moździerz do ognia pośredniego jest jednym z ośmiu pojazdów lądowych, które powstają w ramach amerykańskiego programu FCS. Jest to pierwszy program modernizacji armii, obejmujący w pełni zintegrowaną, zdolną do wzajemnego przekazywania sobie informacji, rodzinę pojazdów lądowych, bezzałogowych pojazdów lądowych i statków powietrznych.

Samobieżny moździerz zostanie wkrótce przetransportowany na poligon Camp Ripley w Minnesocie, gdzie przejdzie serię prób ogniowych.




Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj