Eutanazję przeprowadzono w minioną sobotę - podała agencja RIA Nowosti. Belgijska gazeta "Le Soir" opublikowała jego ostatni wywiad, w którym zapowiedział, że zdecydował się na śmierć.

Reklama

Stwierdzenie, że śmierć mnie nie przeraża, byłoby za mocne. Ale nie boję się tego, co będzie po niej, ponieważ jestem niewierzący. Kiedy umrę, po prostu umrę, i nic nie zostanie - mówił uczony.

Christian de Duve był członkiem Królewskiej Akademii Medycyny i Belgijskiej Akademii Nauk. Zajmował się badaniem insuliny i glukagonu. To on odkrył lizosomy - wewnątrzkomórkowe organelle, zawierające enzymy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania komórki. Otrzymał za to Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii.

W ostatnich dekadach życia był już raczej myślicielem, który targany był niepokojem związanym z dokonującą się ewolucją. Z jego punktu widzenia przyniosła ona "genetyczny egoizm" jednostek i grup ludzi, którzy nie patrzą długoterminowo i nie są w stanie zrozumieć, co trzeba zrobić, by zapewnić światu przetrwanie. De Duve był ostatnim z żyjących belgijskich laureatów Nagrody Nobla.