NASA ma wątpliwości, czy eksplozja i krater w Nikaragui powstały w
wyniku uderzenia meteorytu. Zdaniem części ekspertów taki meteoryt miał
się oderwać od przelatującej obok Ziemi planetoidy. Eksperci
amerykańskiej agencji kosmicznej uważają jednak, że fakty są sprzeczne.
Planetoida 2014 RC przelatywała obok Ziemi w niedzielę; jednocześnie niedaleko stolicy Nikaragui, Managui rozległa się eksplozja, po czym w ziemi odkryto krater. Część ekspertów uważa, że od planetoidy oderwał się mniejszy kawałek i to on uderzył w Ziemię. Ale NASA jest sceptyczna.
Po pierwsze, pisze na blogu ekspert agencji Bill Cooke, gdyby meteoryt leciał przez atmosferę, na niebie byłoby widać jaśniejszą od Księżyca świetlistą smugę, a takich doniesień nie było, choć w Managui mieszka około miliona ludzi. Poza tym eksplozja nastąpiła 13 godzin po tym, jak asteroida przeleciała obok Ziemi. Rząd Nikaragui zapewnia, że sprawdzi, skąd pod stolicą wziął się 12-metrowy krater.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane