"Mannahatta: naturalna historia Nowego Jorku" to tytuł wydanego właśnie albumu Erica W. Sandersona. Po 10 latach obserwacji i analiz podobnych ekosystemów udało się stworzyć wierną mapę „Wyspy wielu wzgórz” (Mannahatta), jak nazywali to miejsce Indianie Delaware. Sanderson dopasował współczesny plan miasta do map opracowanych przez osadników. Pierwsze opracowania kartograficzne pochodzą z 1782 r., a ich autorami są brytyjscy wojskowi. Kolejna mapa powstała w 1808 r. - została sporządzona przez Johna Randella jr, aby przygotować plan sieci dróg łączący miejscowe farmy i wioski.

Reklama

>>>Zobacz stronę projektu

Mając taki materiał, Sanderson starał się odnaleźć 573 zaznaczonych na planie wyspy wzgórz. "Wraz z grupą studentów spędziliśmy wiele popołudni, stojąc na sterczących z ziemi skałach, które udało nam się znaleźć w mieście, dokonując pomiarów ich wysokości i ustalając ich położenie za pomocą GPS" - wspomina Sanderson.

"To niesamowite, one wciąż tu są" - pisze. Najwyższe wzgórze Manhattanu dziś można podziwiać w Bennett Park na Washington Heights. "Naszym celem było odkrycie czegoś nowego na temat miejsca, które wszyscy tak dobrze znamy" - uważa Sanderson.

>>>Zobacz naturalną mapę Manhattanu

Zdaniem działaczy WCS odtworzenie dawnego Manhattanu może stać się inspiracją dla nowojorskich polityków. Burmistrz Michael Bloomberg już zapowiedział serię przyjaznych dla środowiska inwestycji - na pierwszy ogień pójdzie Empire State Building, który przejdzie gruntowną renowację m.in. wszystkie instalacji zostaną wymienione na bardziej energooszczędne. Ekologiczna rewolucja ma objąć inne stare wieżowce, zaś taksówki i pojazdy należące do miasta mają wkrótce być napędzane silnikami elektrycznymi.

Ratusz zapowiada także rozbudowę przestrzeni zielonych - na wszystkich nieużytkach i starych torach kolejowych mają powstać parki i skwery. Najwyraźniej władze Wielkiego Jabłka zaczynają dochodzić do wniosku, że warto - choćby w niewielkim stopniu - przypomnieć sobie, jak wyglądał Nowy Jork pewnego wrześniowego popołudnia 1609 r., kiedy Henry Hudson po raz pierwszy zobaczył zieleniącą się wyspę.

Więcej o tym jak przez stulecia zmieniał się Manhattan i cała nasza planeta, dowiesz się z filmu "Home - SOS Ziemia”, który właśnie wszedł do kin. DZIENNIK jest jego patronem medialnym.