Dziennik Gazeta Prawana logo

Już dziś spektakularna koniunkcja Księżyca z Jowiszem. Koniecznie popatrz w niebo

18 stycznia 2024, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
jowisz, niebo, noc, gwiazdy
18 stycznia Księżyc znajdzie się w koniunkcji z Jowiszem. Zjawisko można obserwować gołym okiem/Shutterstock
Czwartkowy wieczór zapowiada się bardzo interesująco, a to wszystko za sprawą niezwykłego zjawiska, które będziemy mogli podziwiać na niebie. Czeka nas bowiem koniunkcja Księżyca z Jowiszem, czyli największą planetą Układu Słonecznego. Ciała niebieskie “złączą się ze sobą”, znajdując się praktycznie w jednej linii. Księżyc i Jowisz to bardzo jasne obiekty, widoczne gołym okiem. Zjawisko koniunkcji będzie można zatem podziwiać bez jakiegokolwiek sprzętu.

18 stycznia warto spojrzeć w niebo około godziny 21:10, bo to właśnie wtedy oba ciała niebieskie zbliżą się do siebie. Z ziemskiej perspektywy będzie dzielić je zaledwie 2,1 stopnia. Jowisz pojawi się już dużo wcześniej, bo około 16:30. Czasu na obserwacje mamy całkiem sporo, bo oba obiekty znikną z nocnego nieba około 01:00. Choć punkt kulminacyjny nastąpi w czwartek, koniunkcję będzie można podziwiać jeszcze dzień później.

Gdzie obserwować koniunkcję?

Aby móc podziwiać niesamowite zjawisko astronomiczne, należy patrzeć wysoko w niebo, w kierunku południowo-wschodnim. Miłośnicy nocnych obserwacji, którzy liczą na dodatkowe atrakcje, mogą zaopatrzyć się w lornetkę. Pozwoli ona dojrzeć cztery najjaśniejsze księżyce Jowisza. Koniunkcja jest również dobrą okazją do podziwiania struktury Srebrnego Globu. Nasz satelita będzie oświetlony w 55 proc. Padające prostopadle promienie słoneczne oświetlą niesamowitą strukturę Księżyca, jego pagórki, kratery i nierówności.

Jowisz, znany także jako gazowy olbrzym, jest trzecim najjaśniejszym obiektem na niebie, zaraz po Wenus i Księżycu. Widać go dobrze zwłaszcza na początku roku, dlatego styczeń jest najlepszym momentem na obserwacje. Planety należy zawsze szukać w gwiazdozbiorze Ryb, gdzie jest widoczna w ciągu pierwszej połowy nocy.

Jakie zjawiska czekają nas jeszcze w tym miesiącu?

Styczeń można z powodzeniem nazwać miesiącem koniunkcji. 8 stycznia nastąpiło zbliżenie Księżyca z Wenus, a sześć dni później z Saturnem. Warto jednak zaznaczyć, że złączenie się obiektów jest pozorne i widać je tylko z ziemskiej perspektywy. W rzeczywistości znajdują się one daleko od siebie. 19 stycznia Srebrny Glob znajdzie się w koniunkcji z Uranem, jednak tym razem potrzebny będzie nam teleskop do obserwacji. 27 stycznia nastąpi z kolei zbliżenie Merkurego i Marsa, jednak nie będzie ono widoczne.

Jeśli chodzi o inne ciekawe zjawiska astronomiczne, 25 stycznia będziemy mogli podziwiać pierwszą w tym roku pełnię, którą określa się jako Wilczy Księżyc. Pod koniec miesiąca, a dokładnie 29 stycznia nastąpi największe zbliżenie komety 62P/Tsuchinshan do Ziemi. To niesamowite zjawisko będzie można obserwować przez lornetkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj