Dziennik Gazeta Prawana logo

Ćwiąkalski nie powinien był być ministrem

20 stycznia 2009, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jachowicz
Jachowicz/Inne
Wzrok ministra sprawiedliwości nie sięgał poza przeciwników politycznych, a zdyskredytowanie Zbigniewa Ziobry stało się jego obsesją - pisze Jerzy Jachowicz, podsumowując, dlaczego minister Ćwiąkalski nigdy nie powinien być ministrem.

Zbigniew Ćwiąkalski nigdy nie powinien był zostać ministrem sprawiedliwości. . Reprezentowanie interesów ludzi, wobec których później jako minister i prokurator generalny powinien prowadzić śledztwa, stawiało go w trudnej sytuacji. Wprawdzie mecenas Ćwiąkalski twierdził, że zawsze występował wyłącznie jako ekspert sporządzający opinie prawne, to jednak były to opinie np. w sprawie Henryka Stokłosy czy Ryszarda Krauzego. Sytuacja była więc dwuznaczna. Jeśli nie można mówić o sytuacji korupcjogennej, to z całą pewnością można mówić o poważnej niezręczności.

A przecież resort sprawiedliwości zawsze jest wizytówką rządu. To na nim spoczywają najtrudniejsze zadania i prowadzenie spraw często mających kontekst polityczny. Sprawiedliwość to obszar bardzo wrażliwy na wszelkie uwikłania quasi-polityczne i nieustannie pozostający pod obstrzałem mediów i opinii publicznej. Z tego punktu widzenia minister Ćwiąkalski obarczony był podstawową wadą: był krótkowidzem. i poza działalność poprzednio rządzącego PiS.

Jeśli wysiłki zmierzające do pognębienia tej partii stały się dla Ćwiąkalskiego powołaniem, to zdyskredytowanie Zbigniewa Ziobry stało się obsesją. Gdyby było to możliwe, wsadziłby Ziobrę za kraty, a dopiero później wszczynał śledztwa w sprawie jego przestępczej działalności: zniszczenia laptopa, wszczęcia afery gruntowej czy udostępnienia Jarosławowi Kaczyńskiemu akt sprawy mafii paliwowej itp. Tym się zajmował minister Ćwiąkalski, a wraz z nim cały aparat resortu, zamiast wyjaśnić niezwykle bulwersujące zaprzepaszczenie pierwszych lat śledztwa w sprawie Krzysztofa Olewnika.

Ale . Pamiętamy, jak niesamowity odsiew miał miejsce podczas zeszłorocznych egzaminów na tę aplikację - testu nie zdało ponad 95 procent kandydatów. Taki wynik to ewenement chyba na skalę światową. Myślę, że do CIA odsiew jest mniejszy. Tym samym minister Ćwiąkalski, wbrew deklaracjom, de facto zamknął młodym ludziom dostęp do zawodu adwokata.

Ale o jego dymisji zdecydowało co innego: brak umiejętności kierowania własnymi służbami, a wśród nich więziennictwem. dwóch ważnych podejrzanych. Ale się ostał, bez sygnału ze strony ministra Ćwiąkalskiego, że nie ma tolerancji dla takiej niefrasobliwości i amatorszczyzny. Tymczasem nie było w tych sprawach nawet specjalnych śledztw wewnętrznych. Za ten nadmiar tolerancji i brak panowania nad resortem minister zapłacił wreszcie stanowiskiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj