Dziennik Gazeta Prawana logo

Gursztyn: Palikot pozostaje silny

20 stycznia 2009, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU/Inne
Palikot to lider sondaży, ulubieniec anty-kaczystów, bogacz i skarbnica wiedzy o wewnętrznych sprawach Platformy i problemach jej liderów. Na pewno byłby dla Platformy niebezpieczny, gdyby partia go odtrąciła - pisze Piotr Gursztyn.

Obronną ręką - tak wyszedł Janusz Palikot z afery, którą wywołał atakując i obrażając Grażynę Gęsicką. Najpierw Palikot, oprócz krytyki pod swoim adresem, wysłuchał długiej listy zapowiadanych tortur, które miały go czekać. Męki za obrażenie Gęsickiej miał cierpieć z rąk członków władz Platformy. Lista obejmowała nawet wyrzucenie z partii, a przynajmniej zawieszenie w prawach członka klubu parlamentarnego, wreszcie odebranie przewodniczenia komisji "Przyjazne Państwo".

. W pierwszych komentarzach - np. polityków PO i sejmowych dziennikarzy - uznano, że nagana jest rzeczą śmieszną, ale zabranie komisji powinno być dla Palikota dotkliwe. Rzeczywiście, Platforma wobec mniej znanych i nie tak wpływowych posłów bywała surowsza. Poseł Miron Sycz podejrzany o to, że za samorządowe pieniądze postawił jakąś altankę, wyleciał z klubu. Po wielu miesiącach bezsprzecznie okazało się, że był niewinny, a i na samym początku "afery altankowej" wiele osób miało wątpliwości, czy Sycz popełnił jakieś wykroczenie. W każdym razie partia wtedy była bezwzględna.

Jednak czego nie wolno Syczowi, to wolno Palikotowi. Okazało się, że . On sam nie chciał oddać, a żaden z posłów PO nie chciał złożyć wniosku o odwołanie przewodniczącego. Nie chciał, a właściwie się bał. Obecni w komisji posłowie lewicy też nie chcieli, bo uznali, że to dla nich dobrze, gdy Platforma "podgrilluje się" w żarze wewnętrznych niesnasek. Wreszcie sam Palikot zapowiedział, że jednak ustąpi. Dziś okazało się, że nie za darmo. Zostanie wiceprzewodniczącym.

Szefem ma być poseł PO Mirosław Sekuła. To wprawdzie były prezes NIK, ale dziś w Platformie nie ma żadnych istotnych wpływów. Więc kto faktycznie będzie rządził w komisji? Odpowiedź chyba jest prosta. I można ją rozszerzyć o następującą konkluzję: . Owszem, Donald Tusk był na niego solidnie wkurzony, inni liderzy podobnie. I nawet w pierwszym momencie ich wypowiedzi świadczyły o tym, że chętnie by przystrzygli wybujałe ambicje i swawole Palikota. Jakimś wyrazem tego było kilka przecieków do prasy kolorowej o rzekomym homoseksualizmie polityka z Biłgoraja. Niewykluczone, że plotki czy "cynk" o spotkaniu Palikota z jakimś mężczyzną wyszły od "życzliwych" kolegów z PO.

Palikot jednak to lider sondaży, ulubieniec wszystkich anty-kaczystów, bogacz, i co najważniejsze - skarbnica wiedzy o wewnętrznych sprawach Platformy i (osobistych nawet) problemach jej liderów. To ktoś, kto . A na pewno byłby dla niej niebezpieczny, gdyby ta go odtrąciła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj