Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezent dla nielubianego rządu

16 grudnia 2008, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piotr Zaremba
Piotr Zaremba/Inne
Szczelne otoczenie umiejące do samego końca dochować tajemnicy. Ukryć odpowiedź na pytanie, co zrobi prezydent: zawetuje czy podpisze. I umiejętnie budowany suspens - z finałem w postaci orędzia. Wypadałoby pochwalić pałac prezydencki za umiejętne rozgrywanie sprawy pomostówek - pisze publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba.

A jednak mam wrażenie, że Lech Kaczyński nie tyle rozgrywa, co po prostu się waha. Oczami wyobraźni widzę, jak prezydent przechadza się swoim charakterystycznym nerwowym krokiem po gabincie, jak nerwowymi telefonami przywołuje po wiele razy kolejnych współpracowników szukając w ostatniej chwili rady. Może nawet sięgnie po papierosa, choć przecież kilka razy rzucał palenie?

Konsekwencje tego weta, gdy wszystkim z końcem roku wygasają uprawnienia do wcześniejszych emerytur, są przecież wielką niewiadomą. Mogą spaść prezydentowi na głowę, co było zresztą intencją Platformy Obywatelskiej. Tak tę ustawę napisano. Ale co więcej, Kaczynski chyba wciąż nie wie, jak go odbiorą ludzie w roli wielkiego hamulcowego. W roli osoby blokującej to co chciały i musiały przecież przeprowadzić wszystkie kolejne rządy, łącznie z PiS-owskim. Co okaże się większym atutem: sympatia ludzi pozbawianych, czasem w drastycznej formie, emerytalnych przywilejów? Czy zniecierpliwienie tych wszystkich Polaków, którzy muszą na owe przywileje łożyć. Radość słabiutkich w Polsce związków zawodowych? Czy rozczarowanie niezrzeszonych, którzy próbują bronią swoich interesów inną drogą niż strajki i demonstracje. Żadne sondaże nie dadzą na to pytanie ostatecznej odpowiedzi. Zwłaszcza, że kryzys może powywracać geografię społecznych nastrojów jeszcze wiele razy.

Sądzę, że w ostateczności raczej zawetuje - bo emocje wezmą górę. Emocje profesora prawa pracy, który miał zawsze zwiazkowy temperament i zwiazkowe sympatie. I emocje polityka chcącego zrobić kłopot nielubianemu rządowi - nawet za cenę kłopotów własnych. Ale majątku bym na tę jego decyzje nie postawił. Z rzadka Lech Kaczyński potrafi jednak zaskoczyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj