Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kaganiec budżetowy to za mało"

11 czerwca 2010, 08:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Kaganiec budżetowy to za mało"
Inne
Nie łudźmy się, reguła wydatkowa nie będzie żadnym cudownym antidotum na chorobę finansów publicznych w Polsce. Oszczędności rzędu 8,5 miliarda złotych do 2012 roku to kropla w morzu potrzeb. Jeżeli więc szukać jej znaczenia, to gdzie indziej - pisze Marcin Piasecki.

Została stworzona kolejna bariera, która ma bronić przed populistycznymi zamachami na budżet. Złamanie reguły wydatkowej nie będzie łatwe. Po pierwsze – psychologicznie, ktokolwiek chciałby ją naruszyć, musi mieć z tyłu głowy reakcję rynków. A ta nie będzie przyjemna. Po drugie – technicznie. Majstrowanie przy regule wymagałoby zmiany ustawy, co nie jest już takie proste.

Narzucenie kagańca na wzrost wydatków budżetowych jest sprawą, która nie wymaga specjalnej odwagi i determinacji. Najlepszy dowód, że o szczegółach tej operacji dowiadujemy się tuż przed wyborami. Czego się dowiemy po nich? Bo reguła powinna być początkiem wielkich cięć. Czy wówczas staniemy się świadkami procesu reformatorsko-oszczędnościowego? Cała Europa tnie, my odstajemy. Oni na całego zabrali się za swoje finanse, my na razie będziemy mieli regułę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj