Gmina może oceniać wniosek o przyznanie środków na fundusz tylko pod kątem formalnym, ale nie może negować słuszności celu, na jaki mają pójść pieniądze, jeśli wniosek spełnia warunki określone w ustawie. Stąd kłody rzucane pod nogi mieszkańców chcących wykazać się inicjatywą. Na stronach internetowych urzędów brak informacji o wyodrębnieniu funduszy sołeckich na dany rok. Mieszkaniec, który chce się czegoś dowiedzieć, musi przeszukać protokoły bądź uchwały z sesji rady gminy zamieszczone w BIP, co nie zawsze jest proste. Brakuje też informacji wyjaśniających ideę funduszu oraz tego, w jaki sposób można się starać o pieniądze z gminy.– Nikt nie monitoruje, jak działa ustawa. Mamy tylko suche dane statystyczne mówiące o liczbie wyodrębnionych funduszy sołeckich, ale nikt nie wyciąga z tego wniosków – mówi Paulina Sobisiak-Penszko z Instytutu Spraw Publicznych. Z analizy instytutu, wynika, że mimo wejścia w życie w 2009 roku ustawy o funduszu sołeckim odsetek gmin, które w swoich rocznych budżetach wyodrębniły środki na ten cel, jest taki sam. W 2009 r. zrobiło to 54 proc. gmin, w 2011 r. tyle samo. Najgorzej było w województwie podlaskim, gdzie tylko 39 proc. gmin wyodrębniło fundusz sołecki. Na drugim biegunie jest woj. dolnośląskie – ma go 76 proc. gmin.
Fundusz miał być dobrym narzędziem dla mieszkańców chcących mieć wpływ na decyzje podejmowane w lokalnych urzędach. Wniosek o przyznanie środków na fundusz złożyć może już 15 dorosłych mieszkańców sołectwa. Pieniądze zazwyczaj wystarczą np. na remonty chodników, dróg, budowę boisk czy wyposażenia świetlic. Ponieważ nie ma formalnego podziału w Polsce na gminy wiejskie i miejskie, sołectwa oraz fundusze sołeckie mogą zostać powołane tak w niewielkich miejscowościach, jak i dużych miastach.
Łącznie gminy wyodrębniły na fundusze sołeckie w 2010 r. 196 mln zł. Pieniędzy wydanych na inicjatywy zgłaszane przez mieszkańców mogłoby być więcej, ale samorządowcy tłumaczą się napiętym stanem finansów. Ale jest przeciwnie: fundusz jest furtką, by taniej realizować niewielkie inwestycje. Rozporządzenie ministra finansów z 25 stycznia 2010 r. zakłada, że gmina przeznaczająca część swoich środków na fundusz sołecki może uzyskać zwrot do 30 proc. wydanych pieniędzy. Ale jak widać, stagnacja jest wygodniejsza.
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.