Ekspert podkreśla, że mimo naszej przynależności do NATO zapewnienie własnego bezpieczeństwa leży przede wszystkim w naszych rękach. Dlatego prewencyjnie powinniśmy posiadać solidny sprzęt obronny. Tym bardziej, że w ramach Sojuszu ciążą na nas pewne zobowiązania.
- przestrzega Tomasz Szubrycht z Akademii Obrony Narodowej.
Wskazuje również, że większość państw Sojuszu ma większy potencjał obronny od naszego. Gorsze pod tym względem od Polski są jedynie Chorwacja, Litwa, Łotwa i Estonia. Dlatego ekspert Akademii Obrony Narodowej radzi, by uczyć się od innych tego, co najlepsze.
- radzi ekspert.
Zgodnie z planami Ministerstwa Obrony Narodowej w ramach programu modernizacji sił morskich (do 2022 roku, z perspektywą do 2030 roku) Marynarka Wojenna ma otrzymać 20 nowych jednostek pływających, w tym trzy nowe okręty podwodne. Ponadto ma dostać kilkanaście samolotów, śmigłowców i bezzałogowców.
Jednak to okręty podwodne wyposażone w pociski manewrujące mają być najbardziej istotnym elementem tego wyposażenia.
- tłumaczy ekspert.
Do budowania systemu odstraszania zobowiązują nas m.in. sojusze międzynarodowe.
- mówi Agencji Informacyjnej Newseria Tomasz Szubrycht. Tym bardziej, że - jak podkreśla - 79 proc. powierzchni globu zajmują morza i oceany, co potwierdza kluczowe znaczenie statków.
Okręty podwodne przenoszące pociski manewrujące to również jedyne dostępne dla Polski uzbrojenie o charakterze ofensywnym. Dają one możliwość rażenia newralgicznych celów przeciwnika w sposób trudny do obrony. - - podkreśla.