Wiem, że ten tekst powinien ukazać się pewnie na jakichś bardziej lewicowych stronach. Ale po co pisać tam, gdzie tylko potwierdza się już ugruntowany obraz? - pisze Joanna Szczepkowska w felietonie dla "Rzeczpospolitej". Jak przyznaje, chciałaby podzielić się z czytelnikami intymnym zdarzeniem ze swego życia, sceną, której nigdy wcześniej nie ujawniła. Wydarzeniem z przeszłości, które miało miejsce w czasie jej spowiedzi, gdy jako dziewięcioletnia dziewczynka przygotowywała się do Pierwszej Komunii.
- wyznaje w felietonie Joanna Szczepkowska.
- dodaje aktorka.
Jak podkreśla, to "intymne zdarzenie" nie odmieniło jej jednak na tyle, by skłonić ją do zrezygnowania z poczucia wspólnoty z Kościołem.
- zaznacza Szczepkowska.
- podsumowuje aktorka.