Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksperci o Turkish Stream: To tworzenie infrastruktury, która będzie wzmacniać monopolistyczną pozycję Rosji

28 lipca 2016, 12:27
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Rurociąg
Rurociąg/Shutterstock
Zapowiedź budowy gazociągu Turkish Stream, którym rosyjski gaz miałby trafiać do Turcji a być może i Europy, to duży geopolityczny projekt. Jego powstanie będzie miało konsekwencje dla europejskiej solidarności energetycznej - uważają eksperci.

Podczas wizyty w Moskwie we wtorek turecka delegacja w wicepremierem Mehmetem Simsekiem informowała, że Ankara jest gotowa do rozpoczęcia budowy pierwszej nitki gazociągu Turecki Potok (Turkish Stream). Rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak zachwalał, że realizacja projektu Turecki Potok "sprawi, że dostawy gazu do tego kraju (Turcji - PAP) będą pewniejsze i korzystniejsze". Decyzję, ile nitek może mieć gazociąg i jaką zniżkę na gaz może otrzymać Turcja, mogą podjąć prezydenci obu krajów, którzy spotkają się 9 sierpnia w Petersburgu.

Do rozmów na temat Turkish Stream strony powróciły po rocznej przerwie. Moskiewskie spotkanie to jeden z przejawów zacieśniania stosunków turecko-rosyjskich, które znalazły się w poważnym kryzysie po zestrzeleniu - w listopadzie ub. roku - przez lotnictwo Turcji rosyjskiego bombowca nad granicą turecko-syryjską. Rosja wprowadziła wówczas sankcje handlowo-gospodarcze wobec Turcji, w tym wstrzymała loty czarterowe do tego kraju i zorganizowany ruch turystyczny. Relacje zaczęły się poprawiać na początku lipca, kiedy prezydent Turcji Recip Erdogan wysłał do Władimira Putina list zawierający - jak twierdzi Kreml - przeprosiny za listopadowy incydent.

Choć nie wiadomo, jaki kształt miałby przyjąć projekt gazowego połączenia, eksperci nie mają wątpliwości - Rosja będzie o nie zabiegać, bo wraz z forsowanym przez nią projektem Nord Stream 2 po dnie Bałtyku, pozwoli to jej wzmocnić pozycję na rynku europejskim. Osłabi to także pozycję Ukrainy jako kraju tranzytowego. W 2015 przez terytorium Ukrainy (w tym do Turcji) przesłano ok 67 mld m. sześc. gazu. Zmniejszenie wolumenu może oznaczać powolną śmierć tamtejszej infrastruktury przesyłowej, która - jak wyliczają eksperci - zachowuje rentowność przy wolumenie między 35 a 40 mln m. sześc. gazu rocznie.

Jak przypomina w rozmowie z PAP ekspert ds. rosyjskiej energetyki z Ośrodka Studiów Wschodnich Szymon Kardaś, Turkish Stream to kolejny wariant budowy rosyjskiego gazociągu na południe Europy. .

Był to czas apogeum napięcia UE - Rosja ze względu na rosyjską agresję na Ukrainie.- powiedział.

Jednak stronom trudno było uzgodnić szczegóły inwestycji. Kardaś przypomina, że Rosjanie chcieli wybudować 4 nitki gazociagu o łącznej przepustowości 63 mld m. sześc, z których jedna miałaby być przeznaczona bezpośrednio na rynek turecki. Miało tam trafiać ok. 14 mld. m sześc. gazu, czyli tyle ile obecnie trafia do Turcji przez Ukrainę. Pozostałe miałyby prowadzić do hubu na granicy turecko - greckiej. Stamtąd mieli go odbierać Europejczycy, ktorzy wcześniej mieli wybudować. Ale tu się pojawiły problemy, bo Turcy, którzy mieli stać się państwem tranzytowym, zaczęli stawiać warunki.

Jak mówi Kardaś, reaktywowany po roku projekt budowy połączenia na południu miałby dla Rosji niezwykle istotne znaczenie. - podkreślił.

Drugi cel - niezwykle ważny z rosyjskiego punktu wiedzenia ma charakter polityczny - podkreśla.

.

To zaś - jego zdaniem - z jednej strony będzie utrudniać możliwość budowania realnej, wspólnej unijnej polityki energetycznej, z drugiej zwiększy szanse Rosji na umocnienie pozycji na rynku europejskim i automatycznie rodzi zagrożenia dla wszelkich innych projektów dywersyfikacyjnych, w tym np. polskiego planu zbudowania - w oparciu o terminal LNG i planowane połączenie ze złożami morza północnego - hubu gazowego w Polsce.

- dodał

Ekspert Instytutu Sobieskiego Paweł Nierada zauważa, że z punktu widzenia interesów Rosji powrót do tego pomysłu nie jest niczym dziwnym. - powiedział.

Jego zdaniem zdecydowanie bardziej zaskakujący jest nagły zwrot nastawienia Turcji do relacji z Rosją. .

Zdaniem Nierady owo , może być po części reakcją na pojawienie się Iranu na międzynarodowych rynkach surowcowych i próbą zablokowania pozycji Iranu na Bliskim Wschodzie.

- mówi.

Nierada sądzi, że dla UE i Ukrainy powstanie nowego połączenia może oznaczać podobne problemy jak w przypadku Nord Stream. "To tworzenie infrastruktury, która będzie wzmacniać monopolistyczną pozycję Rosji jako dominującego dostawcy surowców energetycznych do Europy" - podkreśla.

- dodaje.

Korytarz Północny to forsowana przez polski rząd koncepcja dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego do Polski. Jak wielokrotnie podkreślał jeden z jej autorów, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, chodzi o realną dywersyfikację, a więc taką, w której surowiec fizycznie nie pochodzi z Rosji, co ma miejsce w przypadku dostaw realizowanych gazociągiem Nord Stream 1 przez obszar Niemiec do Polski.

Korytarz Północny mają tworzyć terminal LNG w Świnoujściu o mocy regazyfikacyjnej 5 mld m.sześc. rocznie, planowany gazociąg Baltic Pipe, który ma połączyć gazowe systemy Polski i Danii. Wtedy gazociąg Skanled umożliwi sprowadzanie do Polski surowca z Norwegii m. in należace do polskiego PGNiG złoża gazu na Morzu Północnym. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj