Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostrożnie z tą niepodległością

18 lutego 2008, 01:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Europa wzbogaciła się wczoraj o nowe państwo: Kosowo. Albańczycy szaleją z radości. Czy nam także powinno być wesoło? Nie bardzo. Wprawdzie skoro naród chce niepodległości, powinien ją otrzymać, ale tak, by nie ranić innych, by deklaracja była efektem porozumienia, a nie samowoli. Niestety, Albańczycy wybrali to drugie, a Europie przyjdzie teraz wypić nawarzone przez nich piwo - pisze w DZIENNIKU Andrzej Talaga.

Tłumy na ulicach Prisztiny powiewały flagami Albanii, ponieważ Kosowo nie ma nawet własnych barw narodowych. W ogóle posiada niewiele - z pewnością za mało, by żyć samodzielnie, jak na niepodległe państwo przystało. Deklaracja była możliwa tylko dlatego, że bezpieczeństwa tej prowincji strzegą siły NATO, mogła ona sobie pozwolić na podobną fantazję, gdyż sfinansuje ją głównie europejski podatnik, czyli każdy z nas.

Kiedy państwo jest tak zależne od innych, powinno brać pod uwagę ich zdanie. Unia Europejska przekonywała Kosowian, by wstrzymali się z deklaracją, najlepiej do czasu, kiedy i Serbia, i Kosowo znajdą się kiedyś w UE. Na próżno. Niektóre państwa Unii nie zamierzają uznawać tej niepodległości, otwarcie oświadczyła to Hiszpania, waha się Cypr, wątpliwości ma też Belgia. Słowenia utrzymująca świetne stosunki handlowe z Belgradem powie „tak” z prawdziwym bólem. A przecież sama nie tak dawno walczyła z nim zbrojnie o wolność. Nie ma jednomyślności w tej sprawie, a skoro tak - Polska nie powinna wyrywać się przed szereg i przedwcześnie uznawać wolnego Kosowa.

Europa nie potrzebuje obrażonej, wyalienowanej Serbii. Chcemy widzieć ją nie w objęciach nacjonalistów i Rosji, ale jako jednego z nas, w szeregach UE. I Serbowie najwyraźniej pragną tego samego, skoro w ostatnich wyborach prezydenckich wybrali proeuropejskiego Borisa Tadicia, a nie jego prorosyjskiego konkurenta. Trudno jednak najpierw pluć komuś w twarz, a potem mamić go okrągłymi słówkami. Utrata Kosowa w taki sposób jest dla Serbów policzkiem - chodzi wszak o kolebkę ich państwa i Kościoła. Mleko się rozlało, z winy popędliwości Kosowian mamy międzynarodowy problem. Teraz energia Unii powinna skupić się na tym, by wynagrodzić Serbii upokorzenie, dać jej poczucie, że nie jest osamotniona i może liczyć nie tylko na ochronę swojego dziedzictwa w Kosowie - bo o to w gruncie rzeczy jej chodzi, a nie o samą prowincję - ale i na szybkie wstąpienie do UE, jeśli tylko będzie gotowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj