Dziennik Gazeta Prawana logo

Lista pytań w sprawie zagłuszania

19 lutego 2008, 01:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Monika Olejnik w DZIENNIKU
Monika Olejnik w DZIENNIKU/Inne
Zagłuszanie pielęgniarek jest moralnie naganne. Bez wątpienia też ośmiesza poprzednią ekipę rządzącą. Jednak w całej tej sprawie jest więcej kwestii, które należałoby wyjaśnić - pisze w DZIENNIKU publicystka Radia ZET Monika Olejnik.

Najbardziej zaskakujące jest to, że rząd jeszcze kilka miesięcy temu udawał, że o sprawie zagłuszania nie wie nic. Kiedy dziennikarze wskazywali, że w białym miasteczku pod kancelarią premiera nie można było korzystać z telefonów komórkowych - politycy PiS nabrali wody w usta i konsekwentnie milczeli. Albo oskarżali dziennikarzy o kłamstwo i ich wyśmiewali. Prawda jednak - co prawda dopiero po kilku miesiącach - wyszła na jaw. Fakty potwierdził generał Biura Ochrony Rządu w Radiu ZET. Teraz zaś wychodzi na światło dzienne coraz więcej dziwnych informacji.

W tym kontekście zaskakuje mnie, że były premier Jarosław Kaczyński nadal nie chce się przyznać i wytłumaczyć, czy naprawdę trzeba było odcinać przywódczynie strajku od pań, które były przed budynkiem. Jeżeli szef ówczesnego rządu uważa, że należało zagłuszać pielęgniarki, że przeszkadzały mu w pracy i zagrażały bezpieczeństwu - to niech o tym powie publicznie. I już. Przynajmniej nie będzie oszukiwać ludzi. Może taka postawa byłaby lepsza niż nerwowe odpowiedzi na pytania radiowych dziennikarzy - że niemieckie media wtrącają się do spraw wewnętrznych Polski.

Choć Jarosław Kaczyński jeszcze się waha, politycy PiS przestali już zaprzeczać. Ale i tak idą dalej w zaparte, twierdząc, że w zagłuszaniu nie było nic złego. Joachim Brudziński nie patyczkuje się i odwraca kartę przeciwko samym pielęgniarkom - zarzucając im, że strajk to nie Ciechocinek. A Adam Bielan mówi wprost, że nie widzi nic złego w zagłuszaniu. I tylko biedny były wicepremier Przemysław Gosiewski nadal twierdzi, że wtedy nic nie wiedział. Widocznie był osobą słabo poinformowaną...

Politycy PiS nie mają innego wyboru, muszą bronić decyzji rządu. Ale czy naprawdę trzeba było zagłuszać protestujących zamiast rozmawiać z nimi? Czy trzeba było używać jakiegoś specjalnego sprzętu o dużej mocy ściągniętego z ABW, żeby pielęgniarki nie mogły dzwonić? Nie dość tego: bardzo możliwe, że mogło to być szkodliwe - nie tylko dla protestujących, ale także i dla samego ówczesnego premiera i pracowników urzędu...

Argumentem, którym posługują się politycy PiS, jest to, że trzeba było zadbać o bezpieczeństwo premiera. No cóż - widocznie pielęgniarki były naprawdę groźne: mogły przecież wezwać swoje koleżanki, żeby przyniosły broń pod kancelarię premiera. A może granaty? Wniosek jest jeden, że jeżeli życie premiera było tak narażone, to musiał żyć w ciągłej izolacji. Nie mógł spotykać sie ze zwykłymi ludźmi, nie mógł pójść do sklepu, po gazety.

Innym niepokojącym elementem jest sprawa Polkomtelu. Na razie nieznane są szczegóły, ale mam nadzieję, że ówczesny prezes firmy wyjaśni sprawę i powie, dlaczego wycofał skargę do UKE. Czy był to wynik nacisków ze strony rządu?

Jak już wspominałam, sprawę tę traktuję jako moralnie naganną. Czy będzie to miało konsekwencje prawne, zadecyduje prokuratura, która bada tę sprawę, i jej werdykt będzie niedługo znany. Ale niezależnie od wyniku i tak zaskakujące są sposoby komunikowania ze strajkującymi. Tym bardziej że nie był to pierwszy poważny strajk w ostatnich latach. Ale po raz pierwszy użyto takich dziwnych metod.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj