W kraju, w którym dwie trzecie obywateli miałoby problem, by wymienić poprawnie imię i nazwisko chociażby jednego faktycznie urzędującego ministra, poruszającym zagadnieniem stają się imiona i nazwiska polityków, którzy mają polecieć, oraz imiona i nazwiska tych, którzy mają wzlecieć.

Reklama

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>