W Polskim Radiu 24 wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ wyraził nadzieję, że szczepienia, które już się rozpoczęły i będą kontynuowane całe lato, zmienią oblicze pandemii. - mówił prof. Pyrć.
Jak przekonywał, "nie wrócimy do takiej zupełnej normalności, bo część osób nie odpowie na szczepienia, część osób nie będzie mogła się zaszczepić (...) więc dalej będą te ciężkie przypadki, ale w zupełnie innej skali". - dodał.
Dopytywany o prognozy pandemiczne prof. Pyrć odparł: "nie będę przepowiadał przyszłości; ja wierzę matematykom, którzy modelują obecne wydarzenia. Te modele wskazują, że kwiecień będzie bardzo trudny".
Pyrć wskazywał również na konieczność dalszego testowania, utrzymywania obostrzeń oraz wykonywania szczepień, które - mówił - są kluczowe.
Szczepionki na koronawirusa
Pytany o zawieszenie szczepień preparatem firmy AstraZeneca w kilku krajach UE w związku z obawami, że może on powodować zakrzepy krwi, ekspert odparł: "wydaje się, że to jest głównie popłoch. Tak, jak w przypadku pandemii, tak i tu trzeba zachować troszkę zdrowego rozsądku".
- tłumaczył. Zwrócił również uwagę, że zaszczepionych tą szczepionką zostało już wiele dziesiątek milionów ludzi i - wskazał - "te dane zbiorcze wydają się być wiarygodne".
Jak jednak podkreślił, EMA kontynuuje badania i wydaje jasne rekomendacje, że nie ma podstaw, by wstrzymywać szczepienia. Zauważył też, że stosunek ryzyka do korzyści przeważa na rzecz korzyści. - podkreślił prof. Pyrć. Dodał, że czekamy na ostateczny werdykt EMA, który ma być ogłoszony w czwartek.