Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin: Wolałbym reformować media z Dalajlamą

9 stycznia 2009, 17:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gowin: Wolałbym reformować media z Dalajlamą
Inne
"Jak bym chciał mieć dłonie woniejące najlepszymi perfumami, to bym nie wchodził do polityki" - tłumaczy w DZIENNIKU zgodę na to, by główny bohater Robert Kwiatkowski odpartyjniał media wspólnie z PO, członek kierownictwa tej partii Jarosław Gowin.


Nigdy nie zamieniłem ani słowa z Robertem Kwiatkowskim. Dla mnie wiarygodny nie jest. Pamiętam aferę Rywina, pamiętam, jak wyglądała telewizja za rządów Kwiatkowskiego. Po roku 1989 to był niedający się z niczym porównać przykład upartyjnienia mediów publicznych.


Pracujemy nad tą ustawą z SLD i PSL. Polityka jest sztuką trudnych kompromisów, jeżeli SLD za swojego konsultanta wzięła Roberta Kwiatkowskiego, to mogę tylko ubolewać. Byłoby jednak absurdem z tego powodu sankcjonować obecne status quo.


Chyba Pani przesadziła z tym porównaniem. Ale jakbym chciał mieć dłonie woniejące najlepszymi perfumami, to bym nie wchodził do polityki.


Nie używam określeń obraźliwych dla człowieka.


Dla mnie ważne jest, żeby powstała ustawa, która odpartyjni media publiczne. Jeśli przyłożą do tego ręce politycy SLD, to bardzo dobrze.


Taki ma Pani miły głos, a taki przykry charakter.


Pewnie, że wolałbym reformować media z Dalajlamą. Ale on ma chwilowo inne zajęcia, a poza tym nie zapewni nam większości 3/5, koniecznej do odrzucenia weta prezydenckiego. Chętniej niż z SLD współpracowałbym z PiS-em. Niestety, różnice co do wizji mediów oraz interesy polityczne mamy dramatycznie rozbieżne. Poza tym zachęcam Panią do lektury eseju Maxa Webera: "Etyka w polityce" i zapoznanie się z jego rozróżnieniem etyki przekonań od etyki odpowiedzialności.


Gdybym był równie wrażliwy moralnie jak Pani, też zostałbym dziennikarzem. Przedstawiciele tego zawodu, jak wiadomo, słyną z bezkompromisowości... Ale jako polityk nie mogę być Hamletem, tylko Fortynbrasem. Odpowiadam za to, by rury kanalizacyjne nie były zatkane i by działało dobre prawo. To wymusza kompromisy, które czasami są dla mnie przykre. No cóż, nie każdemu pisany los subtelnej damy...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj