Artykułu, w którym niemieccy autorzy postawili, w trybie przypuszczającym, ale jednak postawili, tezę o "europejskim wymiarze Holocaustu". Sprawa nabrała więc wymiaru politycznego, stała się tematem kampanii do europarlamentu. przesada typowa dla partyjnych starć. Czy reagować? Czy polemizować? I Jak polemizować? Jakim językiem?
Publicysta przypomina, że znaczna część artykułu poświęcona jest udziałowi innych narodów - od Flamandów po Ukraińców - w dziele mordowania Żydów.
Bo prawdą jest, że udział różnych narodów w Holocauście był spory - czasem w roli biurokratycznych pomocników (zachodnie rządy kolaboracyjne), a czasem gorliwych i fanatycznych sprawców (formacje pomocnicze - ukraińskie czy narodów bałtyckich). W przypadku Polaków mamy jedynie do czynienia z - pytanie jak licznymi - przypadkami szmalcownictwa, czyli wydawania ludzi narodowości żydowskiej za pieniądze, oraz z przykładami pogromów inspirowanych przez Niemców, na terenach okupowanych w latach 1939-1941 przez Sowietów (Jedwabne i inne miejscowości). Dużo to czy mało? Na pewno wystarczająco aby o tym mówić i pamiętać.
Tyle że niemieccy publicyści popełnili w tym tekście sporo niedopatrzeń, przemilczeń i nagięć. (a stało się i to dużo - patrz sprawa Jedwabnego).
Ale jest jeszcze problem poważniejszy. Bo są w prostej linii kontynuacją formacji rządzącej Polską po dyktatorsku w imieniu Kremla. . Powinni ważyć każde słowa, zastrzegać się po dziesiątki razy, wciąż przypominać o własnej winie. Każda obcesowość, łatwość w ferowaniu wyroków na innych, będzie im wypominana podwójnie.
Rozumiem dążenie Niemców do przywrócenia godności własnej historii, nawet poszukiwanie, czasem kosztem prawdy historycznej, własnej martyrologii - w postaci wysiedleń czy choćby nalotu na Drezno w 1945 roku. Rozumiem, to musiało się stać, bo każdy naród potrzebuje własnej pozytywnej tradycji. Ale też Niemcy powinni zrozumieć, że u nas długo jeszcze podobne wysiłki będą budziły sprzeciw. Gdy zaś dotykamy najbardziej bolesnego tematu Holocaustu, ten sprzeciw będzie szczególnie silny.