Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak to było naprawdę

13 listopada 2008, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jan Wróbel w DZIENNIKU
Jan Wróbel w DZIENNIKU/Inne
Czy było to zachowanie nieeleganckie? Nie przesądzam, pytam. Na wtorkowej gali przebrany za kelnera podsłuchiwałem, co mówią goście - pisze na łamach DZIENNIKA Jan Wróbel.

A mówili tak:
- No, chłopaki, ale było!
- W dechę, kurtka na wacie, w dechę.
- O mamo, jak Rynkowski pojechał z "Aby Polska była Polską", to mnie, chłopaki, aż ciarki przeszły. - Ho! Rynkowski! Ale Maryla, no, ta była... - ...po prostu zaje...ista!
- Kaśka Cerekwicka też, nie powiem, hot gorączka...
- I wiecie co? Dobrze, że ten cały Tusk nie przyszedł. Bo on to taki mało zabawowy jest...
- ...po prostu kawał nudziarza i tyle.
- Wiecie co, nie wypada mówić, ale dobrze się stało, że ten cały Juszczenko zawinął kitę.
- Jasne, sztywniak z niego. I z tej Merkel - przereklamowana.
- Najważniejsze, że była mocna ekipa z Estonii.
- O, tak. To było wspaniałe.
- Zdrowie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Panie Radku, napije się pan z nami?
- (śmiech)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj