Nowelizacja kodeksu spółek handlowych jest bowiem niespójna z obowiązującym prawem. Ból głowy mają także sędziowie rejestrowi. Przedstawiciele Temidy będą bowiem musieli po raz kolejny swoimi orzeczeniami łatać luki w prawie. A wszystko dlatego, że resort sprawiedliwości, przygotowując zmiany, tak się śpieszył, że znów nie miał czasu na wysłuchanie praktyków. Jest to tym bardziej dziwne, bo projekt oceniało m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”. I wskazywało palcem miejsca, gdzie należy nowelizację poprawić.
Na razie resort sprawiedliwości tych głosów nie bierze pod uwagę. Miejmy nadzieję, że to się zmieni. Jeżeli tak się nie stanie, to może się okazać, że po kilku miesiącach obowiązywania noweli trzeba będzie przygotować kolejną. Może więc resort sprawiedliwości powinien – zamiast produkować kolejne niedoskonałe akty prawne – poprawić już istniejące rozwiązania. Proponuję zacząć od tzw. jednego okienka, które zamiast skracać czas rejestracji, znacząco go wydłuża.
Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Z Dziennikiem Gazetą Prawną związana od 2006 r. Od roku zajmuje stanowisko zastępcy kierownika działu Prawo. Specjalizuje się w prawach konsumentów. W zakresie jej zainteresowań leży również wymiar sprawiedliwości, a przede wszystkim problemy związane z funkcjonowaniem sądownictwa powszechnego. Pisze także z zakresu prawa cywilnego oraz procedury cywilnej.