"Według polskich władz rosyjski pocisk mógł spaść na terytorium Polski, członka NATO, w czasie nocnego ataku na sąsiednią Ukrainę. Takie wydarzenie mogłoby zagrozić zbliżeniem Rosji do bezpośredniej konfrontacji z zachodnim sojuszem wojskowym (NATO)" - napisał dziennik.
Amerykańskie media o rosyjskich pociskach w polskiej przestrzeni powietrznej
Gazeta podkreśliła, że rosyjskie pociski podczas wcześniejszych ataków wymierzonych w zachodnie regiony Ukrainy na krótko wlatywały w polską przestrzeń powietrzną, jednak nigdy wcześniej nie uderzyły w samo terytorium Polski. "Każdy potwierdzony atak na państwo członkowskie NATO mógłby gwałtownie zaostrzyć napięcia między tym sojuszem wojskowym a Rosją" - zaznaczył "New York Times".
Nowojorski dziennik zauważył też, że "ukraińskie władze wykorzystały to wydarzenie, aby ponownie zaapelować o większe dostawy zachodnich systemów obrony powietrznej dla Ukrainy, argumentując, że mogłyby one pomóc w ochronie europejskich państw przed rosyjskimi atakami".
Stacja CNN podkreśliła, że "celowy rosyjski atak tak głęboko na terytorium państwa NATO oznaczałby eskalację wieloletniej wojny Moskwy przeciwko Ukrainie". Stacja przypomniała, że to nie pierwszy raz, gdy Polska odnotowała upadek na swoim terytorium pocisku "rosyjskiej produkcji", ale tym razem „obiekt przedostał się wyjątkowo daleko”.
Donald Tusk: to była uzbrojona, najprawdopodobniej rosyjska rakieta
Premier Donald Tusk poinformował w czwartek, że rakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska. W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł; prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - informowało nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Lublinie poinformowała po południu, że najprawdopodobniej była to rakieta o oznaczeniach Ch-101 i zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
