Głosował z policyjną obstawą. Kto taki?
20 czerwca 2010Jeszcze w sobotni wieczór biesiadował na zapleczu sklepu monopolowego w Będzinie-Łagiszy. Kiedy znalazła go tam policja, okazało się, że jest poszukiwany. Trafił za kraty, a tam obudził się w nim obywatelski duch. I rano upomniał się o swoje konstytucyjne prawo... do głosowania. Co na to policjanci?
