Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose ogłosił w minionym tygodniu zerwanie wszelkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym w związku m.in. z tym, że odmówił poparcia wniosku o przyznanie prezydentowi USA Pokojowej Nagrody Nobla. Według ambasadora USA "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa" poważnie zaszkodziły "doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem".

Sikorski broni Czarzastego

Radosław Sikorski bronił decyzji Włodzimierza Czarzastego o odmowie poparcia nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. W swoje pisemnej odpowiedzi wykorzystał materiały i stanowisko MSZ, które zostały mu przesłane, a w przemówieniu do prasy mówił bardziej jako polityk - podkreślił Radosław Sikorskie w rozmowie w TVP Info. MSZ napisało, żeby kierować się moimi publicznymi wypowiedziami, mianowicie, że Pokojowa Nagroda Nobla będzie się należała Donaldowi Trumpowi, jeżeli wywalczy sprawiedliwy pokój dla Ukrainy - wyjaśnił. Szef MSZ podkreślił, że jako były marszałek Sejmu będzie "szczególnie bronił godności tego urzędu". Rolą każdego dyplomaty jest poszerzanie sobie możliwości kontaktu z władzami kraju przyjmującego - ocenił.

Reklama

"Donald Trump tak łatwo się nie obraża"

Reklama

Donald Trump łatwo się nie obraża. Wiceprezydentem jest ktoś, kto go krytykował, a przypominam, obecny burmistrz Nowego Jorku wręcz nazwał go faszystą, a mimo to został zaproszony do Białego Domu, więc wydaje mi się, że tutaj ta troskliwość o niekrytykowanie jest po stronie naszej opozycji nadmierna - ocenił Radosław Sikorski w poniedziałek w TVP Info.

Sikorski o reakcjach prawicy: cokolwiek wybiórcze

Szef dyplomacji podkreślił, że w MSZ, „jesteśmy wyczuleni na wyższościowy ton”. Wstawanie z kolan i walka o polską suwerenność jest po stronie naszej opozycji cokolwiek wybiórcza - podkreślił Sikorski, mówiąc o reakcjach polskiej prawicy. Jego zdaniem, obecna opozycja uważa, że "czołobitność i frajerstwo to jedyne uprawnione relacje z naszym wielkim sojusznikiem".